karola1986-21
Dream it. Wish it. Do it.
powiem Wam, szczerze, że nas też mocno obciążają finansowo te wizyty u Gina, badania itd.
od kilku miesięcy mój mąż siedzi w domu bo nie ma dla niego godzin (jest instruktorem nauki jazdy) i utrzymujemy się tylko z mojej pensji.
w tym miesiącu wydaliśmy ponad 4 tysiące na naprawę auta po wypadku, wzięłam pożyczkę z pracy 5 tysięcy (będą mi odciągali z pensji po trochu przez najbliższe 2 lata) no prawie wszystko poszło na naprawę auta
dobrze, że dostałam kasę za pobyt w szpitalu bo brakło by nam do 1-szego
oby mój mąż zaczął pracować albo znalazł inną pracę bo inaczej doooopa blada, to już na wakacje sobie nigdzie nie pojedziemy, no albo trzeba będzie wziąć kasę z oszczędności przeznaczonych na kupno działki obok naszego domu
od kilku miesięcy mój mąż siedzi w domu bo nie ma dla niego godzin (jest instruktorem nauki jazdy) i utrzymujemy się tylko z mojej pensji.

w tym miesiącu wydaliśmy ponad 4 tysiące na naprawę auta po wypadku, wzięłam pożyczkę z pracy 5 tysięcy (będą mi odciągali z pensji po trochu przez najbliższe 2 lata) no prawie wszystko poszło na naprawę auta

dobrze, że dostałam kasę za pobyt w szpitalu bo brakło by nam do 1-szego

oby mój mąż zaczął pracować albo znalazł inną pracę bo inaczej doooopa blada, to już na wakacje sobie nigdzie nie pojedziemy, no albo trzeba będzie wziąć kasę z oszczędności przeznaczonych na kupno działki obok naszego domu


