• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki - I połowa 2020 roku

reklama
Ja sądzę, że lekarze boją się pozwów od potencjalnej kobiety, która zarazi swoje dziecko. I dlatego będą się upierać przy tych 3 miesiącach.
Czytałam, że jeśli kobieta nie miała odporności, a zachoruje do 12 tyg ciąży to 90% dzieci rodzi się chorych.
Także zalecenia były 3 miesiące, a teraz zmienili na "conajmniej miesiąc".
Najlepiej chyba zrobić przeciwciała na różyczke niż szczepić się w trakcie starań na wszelki wypadek 🤷
Ja mam tylko jedną dawkę szczepienia z dzieciństwa. Chciałam się koniecznie zaszczepić w tamtym roku przed staraniami. Dwóch lekarzy w ogóle odmówiło + jedna pielęgniarka. A trzeci zalecił sprawdzić przeciwciała igg na różyczke. Wyszły mi przeciwciała, ale małe (20) i też odmówił.
Uznałam, że nie będę więcej drążyć i zdam się na lekarzy.
Dziewczyny, które miały robione przeciwciała ile Wam wyszło igg? Bo słyszałam, że wychodzi po 150, lub 200?
Ja mam Igg 123✅
 
Ja sądzę, że lekarze boją się pozwów od potencjalnej kobiety, która zarazi swoje dziecko. I dlatego będą się upierać przy tych 3 miesiącach.
Czytałam, że jeśli kobieta nie miała odporności, a zachoruje do 12 tyg ciąży to 90% dzieci rodzi się chorych.
Także zalecenia były 3 miesiące, a teraz zmienili na "conajmniej miesiąc".
Najlepiej chyba zrobić przeciwciała na różyczke niż szczepić się w trakcie starań na wszelki wypadek 🤷
Ja mam tylko jedną dawkę szczepienia z dzieciństwa. Chciałam się koniecznie zaszczepić w tamtym roku przed staraniami. Dwóch lekarzy w ogóle odmówiło + jedna pielęgniarka. A trzeci zalecił sprawdzić przeciwciała igg na różyczke. Wyszły mi przeciwciała, ale małe (20) i też odmówił.
Uznałam, że nie będę więcej drążyć i zdam się na lekarzy.
Dziewczyny, które miały robione przeciwciała ile Wam wyszło igg? Bo słyszałam, że wychodzi po 150, lub 200?
Moje Igg odnośnie różyczki wyszło 500
 
Dokładnie. Też tak uważam. I tak oto leci mi już trzeci rok starań. Myślę, że jak znowu się nie uda to już raczej odpuszczę, no ile można...
Doskonale cię rozumiem. Też już trzeci rok się staram i z cyklu na cykl chce odpuszczać. Niby wydaje mi się że jakoś na spokojnie podchodzę do tematu, bo nie mierze temperatury, nie robię testów owu ani nie chodzę na monitoring ale jak przychodzi okres to czuję rozczarowanie i smutek.
 
Heeej [emoji7] Dziewczyny, jednak chyba się udało [emoji16][emoji16][emoji16] chociaż jak na 2 dni po spodziewanej @ kreska mogła być trochę wyraźniejsza [emoji848]
20200303_074540.jpeg
 
reklama
Dziewczyny, chyba zaczyna mi się rozkręcać, bo plamie już krwią okresową, ale jak na razie to tylko plamienia w dużych odstępach czasu. Myślicie że powinnam zrobić betę, żeby sprawdzić czy spada? Czy dać sobie już z tym spokój?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry