patu$ka hahaha kisiel nosic


mój Ł. mowi ze tam jest jak na basenie, i ze przytulaski bardziej przypominają czasem walke z woda

Najlepsze było to, jak na samym początku był z siebie taki dumny , ze to jego sprawka, ze tam tak mokro, a je jemu tylko delikatnie mowie - Nie kotek, to bajoro tam w srodku to akurat zasluga wiesiolka

melponea ja już mam postanowione ze jak cos będzie długo nie tak, również ide do Kliniki.
Aaaaaaaa zapomniałam Wam przez ta sikse napisac - zapisałam się dziś na wizytke u gin tej nowej
misia słyszysz ????!!! :-):-) na 15-go lipca na 14.30, mam wtedy na rano wiec polece zaraz po pracy. Ciesze się, bo może Bozia da, ze nie będzie wcale widać nadchodzącej @ tylko pęcherzyk ? Choc tak wiem, nie robic sobie nadziei, bo potem tylko bardziej boli :-(
A co do
angeli ja tylko czekam az się zaloguje, ale cos nie zaglada tu jak widać, ostatnie logowanie wczoraj o 21.45 i cisza :-) Nie dam francy satysfakcji, ze spieprzyla atmosferę tutaj i moja wlasna psychikę, a pojawić się tu na pewno nie pojawi, bo co jak co ale jak pisałam mamy lipiec, wiec kazda "nowa" staraczka tutaj bylaby bardzo podejrzana :>
I bylam u lekarza z Olusia - ma prawdopodobnie zapalenie zatok

Dostala antybiotyk, w czwartek teść z Nia podejdzie na wymaz z noska i zobaczymy co to za badziewie się przyplatalo. Mam nadzieje, ze szybko jej to minie, bo kurcze wakacje zaczela pelna para - choróbskiem
