Wreszcie mogę troszke napisać. Od rana, od 8 bez prądu to zero sieci bo ruter nie dizała
Mały zdrowy, rośnie, waży ok 700g , jest duży, no może nie girki ale reszta

zatem termin z USg na 8 styczeń. Ruchliwy bardzo, wkładał paluszki do buziaka, machał, łapał za pępowinę itp . Odwrócony już gółwką w dól . Łozysko stopień 1, przepływy wzorowo, ilość wód ok.
No i .... tyle dobrego
bo tak jak myślałam szyjka sie skróciła. Na razie bez rozwarcia ale o pól poszła. Oszczędzanie sie na maksa, magnez na maksa zwiększony, jakby coś sie działo recepta na fenoterol w domu. Problem ze u mnie nie ma możliwości ani szwu ani persara z powodów anatomicznych. Wiec mam trzymać kciuki zeby do 35 tygodnia w dwupaku zostać ( tekst gina ze to byłby najlepszy gwiazdkowy cud) Mam sie nastawić na początek stycznia to już jak nic z maluchem .
w 30 tygodniu podadzą mi celeston.
teraz za 3 tygodnie gin bo za dwa Ktg u nas a od następnej wizyty co 2 tygodnie wizyta bo musimy trzymać rękę na pulsie. Ale jak tu sie oszczędzać z dwójką
