Conti - skąd ja to znam! Wszyscy chyba myślą, że jak się chce to od razu w pierwszym cyklu się zachodzi! Już czasami odpowiadam, że "bardzo byśmy chcieli", a słyszę :"Co to za problem?!" No ręce opadają, bo jednak jak się okazuje, że to jest duuuuży problem. Mam dużo koleżanek w moim wieku, które powpadały, i mają już nawet 6 czy 5 letnie dzieci! Albo dwójkę, np 5 i 2! Nigdy nie starały się o dziecko, bo "samo się zrobiło niechcący" i nawet nie wiedzą co to znaczy starać się.
Co do pracy to ja 5 lat - w sierpniu minie jak w jednej firmie pracuje, prywatnej, ale mam umowę o pracę na szczęście od samego początku. Oczywiście jestem na podstawie + prowizji, ale spoko, mój J ma firmę, tzn. z kolegą mają spółkę, więc jak zajdę w ciążę to też najgorzej nie będzie ;-)
benfica - oo, witaj w klubie ;-) Grunt to pozytywne nastawienie :-) Ale ja to normalnie nawet się nie chce łudzić, chociaż pewnie już za kilka dni test zrobię

I znowu ta jedna kreska, a potem @!!!
doska - ja słyszałam, że lepiej jak najwcześniej mierzyć. Ja zawsze o 6:00, czasami 5:30, mój J tak wstaje do pracy, więc to dla mnie żaden problem, bo termometr mam pod poduszką :-) Ale powiem Wam, że już kilka razy zrobiłam taki test, że zmierzyłam o tej 6:00, a potem o 8:00 (bo kiedyś ktoś mierzył o 8:00 codziennie) i te 2 godziny różnicy to było u mnie 0,5 stopnia więcej! O 6:00 miałam ok 36,7, a o 8:00 ponad 37! To było już po owu. Więc mierzę zawsze o 6:00, żeby już nie motać sobie nic ;-)
A z tym spaniem to mam identycznie, często się budzę jeszcze przed budzikiem mojego J, który dzwoni o 6:00!