dziewczyny ten chlopiec w zeszlym roku chodzil do przedszkola i mial kontakt i z Alexem i z Victorem, Alex bronil Victorz kiedy mieli czas wspolnej zanawy, ale Viki codziennie mi sie skarzyl ze shon go uderzyl...czasem dostawalam kartke ze wlasnie Viki byl uderzony, ale kartke sie dostaje wtedy kiedy np. bylo widac slad uderzenia, zaczerwienienie czy zadrapanie.
wiec Alex sie nie boi tego chlopca, mam nadzieje..sam mowi ze on jest niegrzeczny i tyle.
jesli chodzi o jakies popychanki czy lpjak sie dzieci obklepia wzajemnie to tez nie reaguje, ale jak moje dzievko zostalo spoliczkowane to sorry ale tu juz trzeba reagowac..to jest bardzo ponizajace dosatc od kogos po twarzy... Alex jest dosyc spokojny, choc nie mowie ze sie nie bije z Vikim np. o zabawki.
ale kurcze kazdy ma swoja przestrzen ktorej nie mozna zaburzac, a twarz dlw mnie jest swieta koniec kropka...z obsikaniem to juz wogle ponizenie, dobrze ze Alex tego tak nie odbiera.
cos czuje ze jest po mnie na kazdegi znajdzie wytlumaczenie i bedzie po dupie dostawal a jeszcze bedzie probowal ta osobe usprawiedliwyc...
dzis p. z przedszkola mnie zaczepila czy moze z vikim w domu po ang. mowimy...mowie ze nie. ja jestem zdania ze nie bede mu mieszac w domu 2 jezykowm, zreszta moj akcent jest inny i nie bede go uczyc mojego nipoprawneho mowienia. a ona do mnie zeviki do niej bardzo duzo mowi i ze wlasnie po polsku i ze ona sie zle czuje bo nie wie co on mowi i jak ma sie z nim porozumiec.
no wiec mowie ze Alex tez uczyl sie w przedszkolu angielskiego i tylko jest taka roznica ze Alex wiedzial od poczatku ze wszyscy mowia po angielsku i ze nikt go po polsku nie zrozumie i probowal jakos bylejak sklejac wyrazy, a jak nie wiedzial to nic nie mowil...no i teraz plynnie mowi ale o czyms co go interesuje..
a Viki np. mowi proxze pani, niech pani zobaczy jaki ja mam ladny nowy plecak i misiu tam jest ..i tak opowiada.
ale powiedzialam jej ze xapisalismy go na after school club zeby sie uczyl jezyka, bo w 2 godz. dziennie sie nic nie nauczy, a w tym after school club jest duzo pan, a nie raz przychodze a one siedza i gadaja a dzieci sie bawia.
wiec powiedxialam jej zeby brala Vikiego i maja np. rozne obrazki np. mis i niech mowi co to po angielsku.. a ona ze no dzis pokazala mu dlugopis i ze on nie powtorzyl...no kurcze przeciez on musi polsuchac kilka razy. ja nie wiem place a one by chcialy zebym ja go w domu ang . uczyla...
no ale to dopiero 3 tydzien, trzeba dac mu czas..ale dopiero w 2 roku przedszkola zaczal mowic.
kamilka no my tez uczymy Alexa by sie bronil, zeby sam nie zaczepial ale nie ma dac sie bic..ale wiesz troche sie boje ze ktos go zaczepi i np. kopnie a pozniej sie nie obroni i wyjdzie na to ze on zaczal...
karola wykres dziwny, moze stres tak na to dzialac. a z ta laska to szok, ale masz racje nie ma co robic scen zazdrosci...
kasoku milych wakacji..
Alex pojechal z tata na wycieczke rowerowa, ma nowy rower z przezutkami i sie nie mogl doczekac.
a Viki maly leniuch pedalowac mu sie nie chce hehe no i niziutki jest wiec trzeba munpomagac ruszac.
moje maluchy codziennie pytaja o dzidzie hehe
dzis Alex stwierdzil ze jak sie dzidzia urodzi to bedzie ja nosil na raczkach...
milego popoludnia