kasoku
Mama Matyldzi & Tymusia
pandorka myslalam o wyluszczeniu, ale moj gin twierdzi sie, ze nie zrobi mi tego, bo jest za duze ryzyko, ze macicie mi uszkodzi bezpowrotnie, zobacze w styczniu co mi inny gin powie na tem temat, no i jaki duzy bedzie w styczniu ten miesniak, bo one lubia rosnac i to tez nie nastraja mnie optymizmem niestety...mam pytanie, czy Ty masz jakiegos sprawdzonego gina u siebie???tak jak pisalam Ci kiedys moi rodzice mieszkaja w lodygowicach, wiec moglabym skorzystac ewentualnie z Twojego, bo w zasadzie mam blisko, napisz mi moze na maila kasdru1@wp.pl ,bo u mnie w kat nie znam nikogo dobrego...


a obiecywałam sobie że będę do sprawy podchodzić na luzie
teraz jak wiem że muszę próbować aż do skutku, w głowie mam tylko myśl że pewnie znów poronię i pewnie za chwilę wszystko się zacznie od początku
i dlatego chce już, zaraz natychmiast zajść...
