hej :-)
u mnie nerwowy dzień. Stresuję się, mała jeszcze bardziej leniwa, cukry jeszcze bardziej w górę. Nic tylko siąść i płakać. Mam nadzieję, że jutro lekarz podejmie jakieś sensowne decyzje.. bo czasem myślę, że jestem już chyba na skraju załamania nerwowego... niech już mała będzie bezpiecznie na świecie i może będę mogła w końcu się uspokoić że wszystko jest dobrze.
akuku ??? mam nadzieję, że Twoje milczenie dzisiejsze to tylko brak czasu :-) i mała grzecznie siedzi w brzuszku :-)