No chyba będę musiała. Dziś w nocy to pobudka co godzinę, nie na jedzenie tylko dosłownie kilka razy pociągnęła i spała dalej. Tragedia... rano dałam jej smoczka i nawet zassała no ale nie na długo bo jej wypadł i tyle było spania.. bo włożyć sobie do buzi to nie umie bo trzeba jej chwilę przytrzymać żeby w ogóle załapała. Tzn. widać, że chce bo ciągnie na maxa. No ale nie umie zrobić tak, żeby zassała by jej nie wypadał. Już miałam chwilę zwątpienia w nocy i myślę sobie: kurde, zdejmè jej tą rękawiczkę... no ale nie chcę żeby jeszcze bardziej jej się to popaprało 