reklama

Staraczki luty 2013

No chyba będę musiała. Dziś w nocy to pobudka co godzinę, nie na jedzenie tylko dosłownie kilka razy pociągnęła i spała dalej. Tragedia... rano dałam jej smoczka i nawet zassała no ale nie na długo bo jej wypadł i tyle było spania.. bo włożyć sobie do buzi to nie umie bo trzeba jej chwilę przytrzymać żeby w ogóle załapała. Tzn. widać, że chce bo ciągnie na maxa. No ale nie umie zrobić tak, żeby zassała by jej nie wypadał. Już miałam chwilę zwątpienia w nocy i myślę sobie: kurde, zdejmè jej tą rękawiczkę... no ale nie chcę żeby jeszcze bardziej jej się to popaprało :(
 
reklama
No nie mam już siły ostatnio, zmęczona jestem na maxa i jeszcze migreny mnie męczą... więc musimy coś pokombinować z tym smoczkiem.

Szkarlatyna? To stąd ta wysypka... zrobili w końcu jakieś badania, że doszli że to to? Najważniejsze, że łatwo się leczy, w końcu dobiorą odpowiedni antybiotyk i Emil wróci do zdrowia. A gorączki nie miał, tylko ta wysypka?
 
No nawet sobie nie wyobrażam jak Ty musosz być zmęczona przy czwórce skoro ja przy jednym ledwo daje radę w ostatnich dniach.. już nie powiem że dopiero teraz zdołałam pozmywać bo już mi góra w zlewie od niedzieli rosła! Mała nie daje się ostatnio odłożyć a M. chodzi na nocki więc też nie zmywał bo po pracy odsypiał żeby na kolejną nockę lecieć. Masakra jakaś...

Mam nadzieję w takim razie że wymaz w 100% pokaże co i jak i będziecie mogli w końcu dobrze leczyć Emilka.
 
Heh, też tak mam. Jak M. idzie na rano do pracy to wiem, że muszę się wykąpać, posprzątać, zrobić obiad itd. I do tej pory, dopóki Julka nie weszła w ten skok to sobie radziłam :) a jak M. w domu to jakaś nieogarnięta jestem i do 12 potrafię w piżamie czasem chodzić :p tylko teraz ciężkie dni przez te płacze Julki i ciągle chce być na rękach.. ale mam nadzieję, że jakoś to przetrwam :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry