• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki luty 2013

Nie wiem jaki dzien cyklu. malo mnie to obchodzi w tym m-cu bo jak pisalam owu raczej nie bylo. Zreszta G chory to i porzytulanek nie bylo za bardzo.


Po usunieciu nadzerki musi sie wszystko zagoic i musi ten nowy naskórek wzmocnic sie przed HSG, zeby nie ulegl uszkodzniu podczas badania. Stad 3 m-ce odstepu musi byc. Przynajmniej giun tak twierdzi.


Rany, jeszcze 2 godziny w pracy musze wytrzymac.
 
reklama
hej
tyśka w sumie zazdroszcze Ci tego nie liczenia, bo naprawde trudno tego nie robić:) ale podobno to klucz do sukcesu:)
natka co tam u Ciebie?
akuku widziałam ,że kolejny projekt zaczyna:)
miłego dnia:****
 
hej hej :*

natka ja czytam Was codziennie, tylko mam tak malo czasu ostatnio, ze w biegu wszystko robie, na BB niewiele siedze, chyba ze w weekendy :happy: Za Ciebie caly czas trzymam mocne kciuki, zobaczysz ze wszystko bedzie dobrze zwlaszcza ze jak mowisz, leki ktore bralas moga zaburzac wynik, nie rozumiem czemu nikt Cie o nie nie pytal...:baffled: te badania mialas platne?...moze dlatego...:zawstydzona/y:

akuku widzialam nowe dzielo :)))) piekny basssssss :-)

kasiol tak masz racje, owu zawitala, wrecz mnie zaskoczyla, bo wczesniejsze testy byly negatywne caly czas, w czwartek zapomnialam zrobic a w piatek ciach i nagle owulacja. Watpie zeby cos z tego bylo, bo seksowanie bylo tylko jedno, poza tym nie mialam po jak polezec bo musielismy juz wyjsc z domu....no ale przynajmniej owu byla wiec jakis plus cyklu bez suplementow jest :)))

Milego dzionka :*
 
witam.

Nuuuska - trzymamy kciuki.

Ja dzis z mega dołem bo wczoraj dowiedzialam sie ze kolezanka kora ma dziecko w wieku mojej Aguski, jest w ciazy drugim dzieckiem. Pol nocy przeryczalam i troche mi lepiej ... ale tylko troche.
 
tyśka ja bym chciała żeby łzy sie mi skończyły bo becze jak opentana już prawie 2 lata, ale niestety wciąż się rodzą nowe jak i nowe nadzieje, dziś też dowiedziałam sie ,że dziweczyna z którą leżałam na badaniach a wtedy poroniła jest w ciązy, w sumie się ucieszyłam ale odrazu przypomniało mi się o moich pragnieniach i wyć mi się chce...:( jak ja cie tyśka rozumiem
 
Hej :*

Kasiol dziś u mnie ok. Wczoraj z kolei tak strasznie źle się czułam popołudniu że już praktycznie zbieraliśmy się na pogotowie :/ no dosłownie nie mogłam się ruszyć z bólu, a nie powiem nawet jak czarne myśli przy tym miałam... Nie wiem co to było, byłam pewna że skurcze bo chwilę nie bolało, po czym jak nagle chwyciło to płakałam z bólu, i tak co jakiś czas. Z tym że było to tylko po prawej stronie, bardziej jakby jajnik a nie brzuch. Trwało z godzinę i szczerze mówiąc stwierdziłam że jak dotrwam do porodu to chyba tylko cc mi zostaje bo jak takie coś bolało tak strasznie to w życiu nie urodzę naturalnie...

Nuuuśka właśnie że badania były na NFZ, wypełniałam taką ankietę, pytali o palenie, o to czy poczęcie samoistne czy np. IUI itp. O leki nie. Wczoraj od babeczki, która robiła badania dowiedziałam się, że mimo tego że w bad. wyszło bardzo podwyższone ryzyko ZD, ZE i ZP to dla niej tak czy siak wygląda to na ten Zespół Turnera, bo tak naprawdę na usg pojawiają się cechy mogące świadczyć o tym, a nie o którymś z tamtych ale program tak jest napisany żeby obliczał prawdopodobieństwo tylko tych trzech.

Kasiol, tysia jak ja Was dobrze rozumiem...
 
Dziewczyny, ja to wszystko wiejm i rozumiem .... że na pewno nam tez w koncu sie uda, ze nie powinnam plakac ... ale wiecie same ze tak sie nie da. Sa momenty ze uczucia sa silniejsze od rozumu.


to nie pierwsza i pewanie nie ostatnia kolezanka w ciazy. No ale przeciez to ze my mamy problem nei znaczy ze inni maja nie miec dzieci tylko dlatego zeby sie z nami solidaryzowac. Z drugiej strony tlumacze sobie ze may juz jedno dziecko mamy. Znam pary ktore juz 5-6 lat czekaja i nic ...... to jest dopiero masakra.
Jestesmy silne i damy rade.

Nuuuska - u mnie chyba cos kolo weekendu @ powinna byc. Juz brzuch pobolewa wiec niech sie zaczyna kolejny cykl. Oby tylko byl szczesliwy.
 
Natka ja miałam takie bóle w pierwszej ciąży- macica się rozrastała i narządy uciskała:) Trzymam za Was kciuki nieustająco:)
Kasiol, Tysia i Nuuśka za Was też, żeby się w końcu te dwie kreseczki pojawiły, a potem zmieniły się w mruczące zawiniątko w łóżeczku:)
Akuku widziałam figurki i podziwiam:)
A ja mam już Marcelka w domu:))) Kochany taki jest:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry