mama05
prrrryy szaaaalona :))
Sergii a wiesz co moja Zu robiła????
wpierdzielała ziemię z kwiatów
kilka razy zdarzyło się ,że ja podlałam kwiaty wodą z nawozem a Ona na drugi dzień buzia pełna ziemi
to był czas kiedy zaczęła raczkować -wybierała kwiata--> szyyyybko leciała do niego i wpychała do buzi ile sie da ...a że ja w ciąży z synem byłam to zanim sie rozbujałam żeby wstać to ta juz część połknęła...
na początku wyciągałam Jej tą ziemię a potem ....przestałam podlewać z nawozem i jak napchała ziemi to dawałam jej kubek niekapek do popicia
jak zobaczyła,że nie robi to na mnie wrażenia to przestała jeść ziemię 

Maran
cześć kochana ..udanego dnia ...
wpierdzielała ziemię z kwiatów

kilka razy zdarzyło się ,że ja podlałam kwiaty wodą z nawozem a Ona na drugi dzień buzia pełna ziemi
to był czas kiedy zaczęła raczkować -wybierała kwiata--> szyyyybko leciała do niego i wpychała do buzi ile sie da ...a że ja w ciąży z synem byłam to zanim sie rozbujałam żeby wstać to ta juz część połknęła...na początku wyciągałam Jej tą ziemię a potem ....przestałam podlewać z nawozem i jak napchała ziemi to dawałam jej kubek niekapek do popicia
jak zobaczyła,że nie robi to na mnie wrażenia to przestała jeść ziemię 

Maran
cześć kochana ..udanego dnia ...

:-).niezła Twoja Zuza,ziemię z kwiatków wyjadać,he he.padłam z tej fasolki w nosie
A co do remontu, ja bardzo lubię takie zmiany i tylko wciąż nie mogę się doczekać, kiedy w końcu będzie nas stać na coś swojego...
Jak się zaniosła histerią, to z kolei zaczęliśmy ją rozśmieszać i gilgotać, żeby przeszło. Coś ją załaskotało w nosie, kichnęła i SAMO WYPADŁO! :-) Dzięki Bogu! 
