reklama

Staraczki na 2016 rok :)

Pyziątko tak mi przykro ;( ciebie los nie oszczędzał ;(((( . Podziwiam cię że pomimo tylu bólu , ktory zadali ci mężczyżni nadal potrafisz im zaufać i oddać całą siebie - jesteś wspaniała - . Nie wiem co napisać wiecej . Jesteś bardzo silną osoba i kiedyś bedziesz bardzo szczęśliwa życzę ci tego z całego serducha ;)
 
reklama
Pyziątko tak mi przykro ;( ciebie los nie oszczędzał ;(((( . Podziwiam cię że pomimo tylu bólu , ktory zadali ci mężczyżni nadal potrafisz im zaufać i oddać całą siebie - jesteś wspaniała - . Nie wiem co napisać wiecej . Jesteś bardzo silną osoba i kiedyś bedziesz bardzo szczęśliwa życzę ci tego z całego serducha ;)
 
Zostałam wdową mając 32 lata...Przyszedł czas,że poznałam mojego M długo trwała zanim go tak naprawdę pokochałam,gdyby nie jego miłość,wyrozumiałość i wytrwałość na pewno nie bylibyśmy dzisiaj razem.Mieszkaliśmy u mnie,w między czasie zostałam matką chrzestną takiego cudownego bąbla :) Jego mamusia postanowiła,że facet jest ważniejszy i go porzuciła jak miał trzy lata.Nie zastanawialiśmy się długo i postanowiliśmy zostać rodziną zastępczą dla niego.I co i znowu niepowodzenie,bo nagle odnalazł się biologiczny tatuś i mimo dobrej opinii,pomyślnych testów,itd... przegraliśmy sprawę bo biologiczni rodzice mają pierwszeństwo...Teraz młody ma 7 lat i wychowuje się z babcia wariatką,jej konkubentem i tatusiem alkoholikiem...Nawet go nie widuję :( Musieliśmy opuścić mieszkanie bo właściciele chcieli je dla swojej rodziny i tak prawie z dnia na dzień zostaliśmy beż dachu nad głową.Przygarnęli nas teściowie do mieszkanka 36m2,dwa pokoje z kuchnią i łazienką.Ciasno ale jest dach nad głową :) W pokoju z rodzicami mieszka teraz jeszcze mój szwagier bo rozstał się z dziewczyną i wrócił do mamusi...Kurde jakie przeludnienie,nie macie pojęcia.Chociaż nie narzekam bo teściowie są w porządku i ogólnie jak wszyscy jesteśmy to jest wesoło :) Gorzej będzie jak na świat przyjdzie nasze dziecko ale pocieszam się że są ludzie co wychowują dzieci w gorszych warunkach i one wyrastają w miłości na porządnych ludzi.Na prośbę męża podjęłam leczenie i mimo wątpliwości wierzę że się uda,a właśnie przez te wątpliwości trafiłam na to forum,za co będę dozgonnie wdzięczna "wujkowi gogle" :) Tak w skrócie wyglądało i wygląda moje życie...Przepraszam jeśli płakałyście przez ze mnie :*
 
Zostałam wdową mając 32 lata...Przyszedł czas,że poznałam mojego M długo trwała zanim go tak naprawdę pokochałam,gdyby nie jego miłość,wyrozumiałość i wytrwałość na pewno nie bylibyśmy dzisiaj razem.Mieszkaliśmy u mnie,w między czasie zostałam matką chrzestną takiego cudownego bąbla :) Jego mamusia postanowiła,że facet jest ważniejszy i go porzuciła jak miał trzy lata.Nie zastanawialiśmy się długo i postanowiliśmy zostać rodziną zastępczą dla niego.I co i znowu niepowodzenie,bo nagle odnalazł się biologiczny tatuś i mimo dobrej opinii,pomyślnych testów,itd... przegraliśmy sprawę bo biologiczni rodzice mają pierwszeństwo...Teraz młody ma 7 lat i wychowuje się z babcia wariatką,jej konkubentem i tatusiem alkoholikiem...Nawet go nie widuję :( Musieliśmy opuścić mieszkanie bo właściciele chcieli je dla swojej rodziny i tak prawie z dnia na dzień zostaliśmy beż dachu nad głową.Przygarnęli nas teściowie do mieszkanka 36m2,dwa pokoje z kuchnią i łazienką.Ciasno ale jest dach nad głową :) W pokoju z rodzicami mieszka teraz jeszcze mój szwagier bo rozstał się z dziewczyną i wrócił do mamusi...Kurde jakie przeludnienie,nie macie pojęcia.Chociaż nie narzekam bo teściowie są w porządku i ogólnie jak wszyscy jesteśmy to jest wesoło :) Gorzej będzie jak na świat przyjdzie nasze dziecko ale pocieszam się że są ludzie co wychowują dzieci w gorszych warunkach i one wyrastają w miłości na porządnych ludzi.Na prośbę męża podjęłam leczenie i mimo wątpliwości wierzę że się uda,a właśnie przez te wątpliwości trafiłam na to forum,za co będę dozgonnie wdzięczna "wujkowi gogle" :) Tak w skrócie wyglądało i wygląda moje życie...Przepraszam jeśli płakałyście przez ze mnie :*
Wiesz, u mnie w domu zawsze było dużo ludzi, a są tylko 3 pokoje :) conajmniej 7 nas zawsze była w tych 3 pokojach, jak ja już dorosłam i trochę się pozmieniało, to moja siostra już miała 2 dzieciorów i dalej z nami mieszkali, wiecie jak teraz jest pusto? :/ jestem tylko ja, J i moja mama, tak się przyzwyczaiłam do tych wrzasków, kolejek do łazienki i rozmów, że teraz zostając sama w domu nie mam co ze sobą zrobić :(
 
Czarna no my też sobie pozwalamy. Ale my mamy jeszcze dużo przed sobą do ogarnięcia w zdrowym żywieniu. Ale przyznam że to mój mąż ma więcej złych nawyków niż ja. Moim największym grzechem są chipsy. Wiem że to straszne żarcie ale nie mam pojęcia jak je "odstawić". Jak pomyślę że moje dziecko kiedyś może będzie je jadło to mnie skręca.

A mam pytanie jak nauczyć dziecko pić z kubka? Ma 16 mc i akceptuje tylko butelkę że smoczkiem. Mam Lovi 360 i niekapek ale nie umie nawet z Lovi pociągnąć.

Ann ja też jeszcze mam wiele do nadrobienia w sprawie zdrowia, ale to co budujemy powoli jest trwalsze:) To Ty musisz przede wszystkim chcieć zmienić złe nawyki:) Szkoda że starszego pokolenia nikt nie uczył czym jest zdrowe żywienie... dopiero teraz jest o tym głośno.

Witam, dopiero rozpoczynam swoja przygode na forum, ale mysle, ze w sytuacji staran i oczekiwania na maleństwo miło jest móc sie gdzies wygadac:) staramy sie z mezem od pol roku. Monitoring prowadzil gin przez 3 m-ce i niby wszystko ok, tylko coz- efektow brak. Mamy probowac sami zajsc a jesli przez kolejne miesiace nic sie nie zmieni, lekarz bedzie szukal przyczyn. Na dzien dzisiejszy probujemy .. ale gdy @ nadchodzi to sie zwyczajnie przykro robi:(

Witaj:))

Ktora teraz testuje?
Ty:D
 
Spotkało mnie wiele złych rzeczy a mimo to praktycznie uśmiech mi z twarzy nie schodzi,czasem nawet sama się dziwię skąd tyle optymizmu i siły jest we mnie...Nikomu nie życzę nawet jednej sytuacji z mojego życia,bo każda zostawiła swój ślad w mojej głowie i ranę w sercu...Ale zawsze jak upadam to wstaję i kopie się mój duży zadek i idę dalej.Bo życie trzeba mimo wszystko szanować!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry