G
Gość
Gość
Boze Pyzia, nie wiem co napisac....poplakalam sie. Dziewczyno los Ci musi w koncu wszystko wynagrodzic!!!Jak już wiecie to moje trzecie małżeństwo,jestem z rozbitej rodziny,moja matka zostawiła mnie jak miała 15 lat i poszła w "tango"...Krótko przed pierwszym ślubem zostałam zgwałcona,a sprawa nie trafiła na policję bo wmówili mi że skoro to była impreza i wszyscy pili alkohol ( nie byłam pijana ) to i tak mi nie uwierzą i powiedzą że sprowokowałam gwałciciela.Dziś żałuję że nie zgłosiłam sprawy i wszystkie dziewczyny,które przeszły jakiekolwiek molestowanie namawiam do zgłaszania sprawy.Ten gnój który mi zrobił rozpowiedział że sama chciałam i opinia na dzielnicy poszła...Trafił się jeden który w to nie uwierzył i koniec z końców wyszłam za niego bo bałam się że już nikt inny mnie nie zechce.Okazało się że to damski bokser i taki cichy bandyta,każdą awanturę robił szeptem i jak bił to też...To z nim podjęłam pierwsze leczenie a bicie zaczęło się jak się nie udało.Próbowaliśmy też adopcji ze wskazaniem rodziny (coś w rodzaju surogatki) ale pani jak się okazało usunęła ciążę jak tylko dostała od nas parę groszy.Oszukiwała nas do końca 7 miesiąca aż w końcu moja przyjaciółka ją przycisnęła i wyszło wszystko na jaw.Chciałam popełnić samobójstwo i tu znów moja przyjaciółka uratowała sytuację,bo ściągnęła mnie z parapetu...To miały byc bliźnięta,w tym roku we wrześniu skończyły by 16 lat...