reklama

Staraczki na 2016 rok :)

moja tesciowa gdy ja zaszlam w ciaze to byla tak oburzona, ze powiedziala " na ch...j wam bachor", moja reakcja? przestalam z nia gadac na jakis czas i dalam taki pocisk, ze sie w butach schowala, potem gadala, ze nie mozemy miec dziecka bedac na jednym pokoju a jak znalazlam wieksze miszkanie to mowila, ze zachcialo mi sie "apartamentu" a ja wychowalam sie na duzym kilkupokojowym domu jednorodzinnym i chce po prostu miec mieszkanie gdzie beda min dwa pokoje i jej nic do tego aaa i wczoraj zaczela nam meble w myslach ustawiac w naszym nowym mieszkaniu, myslalam, ze ja udusze noo :wściekła/y:

No to widzę teściowa pełna gębą, niemal jak z dowcipów ;)

Teraz w pracy jeszcze podwyżki się szykują, więc ja siedzę cicho, bo jak się dowie, że planuje zajść to nic nie da :)
 
reklama
Lux nie denerwuj się bo będę miała wyrzuty sumienia. Mam dziś dzień na zwierzenia,a że nie mam komu to trochę Wam o sobie opowiem oczywiście jeśli chcecie poczytać,bo to niestety raczej dramat niż komedia ;)
 
Jak ja dziękuję za to, że ta moja teściowa jest normalna... Nasłucham się, naoglądam i normalnie nie wiem czym zasłużyłam, ale teściową mam złotą!
Wiesz, Lux, chyba bym się już nigdy do niej nie odezwała :/ a jaki brak szacunku dla własnego syna :o
 
to, ze jestescie po przejsciach nie zabrania Wam byc szczeliwymi ludzmi, ja nie rozumiem takiego podzialu, a jest chlop stary, narobil se dzieci i nagle mu sie dzieckla zachcialo pozniejszym wieku, dla mnie to niepojete czemu ludzie sa tacy podli i wchodza z butami w Wasze sprawy? a zajrzeli Wam do serca, mozgu? znaja Wasze mysli? wiedza ile lez wylaliscie? nie, to niech sie zamkna a nie rania Was takimi okrutnimi slowami, sie wkurzylam nooo
A mój mąż nawet stary nie jest bo ma dopiero 34 lata :)
 
Jest jakies powiedzonko ktorego dokladnie nie pamietam. Ale sens ma taki ze czlowiek nie ma prawa oceniac drogi drugiego czlowieka jesli nigdy nie nosil jego butow.
Pamietaj pyzia, twoja droga może byc niezrozumiala dla innych ale nosisz zycie dalo Ci takie I nie inne buty I wedlug nich idziesz.
 
Jak już wiecie to moje trzecie małżeństwo,jestem z rozbitej rodziny,moja matka zostawiła mnie jak miała 15 lat i poszła w "tango"...Krótko przed pierwszym ślubem zostałam zgwałcona,a sprawa nie trafiła na policję bo wmówili mi że skoro to była impreza i wszyscy pili alkohol ( nie byłam pijana ) to i tak mi nie uwierzą i powiedzą że sprowokowałam gwałciciela.Dziś żałuję że nie zgłosiłam sprawy i wszystkie dziewczyny,które przeszły jakiekolwiek molestowanie namawiam do zgłaszania sprawy.Ten gnój który mi zrobił rozpowiedział że sama chciałam i opinia na dzielnicy poszła...Trafił się jeden który w to nie uwierzył i koniec z końców wyszłam za niego bo bałam się że już nikt inny mnie nie zechce.Okazało się że to damski bokser i taki cichy bandyta,każdą awanturę robił szeptem i jak bił to też...To z nim podjęłam pierwsze leczenie a bicie zaczęło się jak się nie udało.Próbowaliśmy też adopcji ze wskazaniem rodziny (coś w rodzaju surogatki) ale pani jak się okazało usunęła ciążę jak tylko dostała od nas parę groszy.Oszukiwała nas do końca 7 miesiąca aż w końcu moja przyjaciółka ją przycisnęła i wyszło wszystko na jaw.Chciałam popełnić samobójstwo i tu znów moja przyjaciółka uratowała sytuację,bo ściągnęła mnie z parapetu...To miały byc bliźnięta,w tym roku we wrześniu skończyły by 16 lat...
 
reklama
Jest jakies powiedzonko ktorego dokladnie nie pamietam. Ale sens ma taki ze czlowiek nie ma prawa oceniac drogi drugiego czlowieka jesli nigdy nie nosil jego butow.
Pamietaj pyzia, twoja droga może byc niezrozumiala dla innych ale nosisz zycie dalo Ci takie I nie inne buty I wedlug nich idziesz.
Pieknie napisane!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry