reklama

Staraczki na 2016 rok :)

Hejka znowu :) Właśnie wpierdzieliłam po raz pierwszy w życiu kacze jajka,pyszne :) Humor mi sie poprawił jak się Wam wygadałam i potem troche pospałam :) Dziękuję że mnie wysłuchałyście/poczytałyście i przepraszam jeśli płakała którakolwiek z Was :*
 
reklama
Hejka znowu :) Właśnie wpierdzieliłam po raz pierwszy w życiu kacze jajka,pyszne :) Humor mi sie poprawił jak się Wam wygadałam i potem troche pospałam :) Dziękuję że mnie wysłuchałyście/poczytałyście i przepraszam jeśli płakała którakolwiek z Was :*
a ja szykuje mojemu obiad, bo wraca z pracy, aleeee zmienia prace i bedzie w domku o tej godz co ja wiec w koncu bedziemy wiecej czasu razem spedzac :laugh2:
 
a ja szykuje mojemu obiad, bo wraca z pracy, aleeee zmienia prace i bedzie w domku o tej godz co ja wiec w koncu bedziemy wiecej czasu razem spedzac :laugh2:
To dobrze bo takie mijanie się jest kiepskim pomysłem na życie ;) Ja tak miałam jakiś czas i miałam wrażenie że zaczęliśmy się oddalać od siebie.A co starań o dziecko to u nas wszyscy wiedzą,bo mieszkamy w takim pipidówku że tu każdy o każdym wszystko...
 
Dziewczyny, nie chciałam pisać z pracy ale mam dylemat.

W lutym jedziemy do PL z A. i moją Oliwką, mamy nocować u moich rodziców, tyle że moja mama nie akceptuje mojego rozwodu i tego że jestem w związku bez ślubu kościelnego i zaznaczyła że ja i A. będziemy spać osobno. (To samo było zanim wzięłąm kościelny z moim byłym mężem(cywilny mieliśmy), ja nie mogłam u niego nocować ani z nim mieszkać (miałam 23 lata)
Wczoraj wieczorem nagle to do mnie dotarło aż się poryczałam bo poczułam że moja własna matka mnie nie akceptuje. Mam 33 lata a czuje się jak zganiony nastolatek. Moja mama wie że staramy się o dziecko, i nie wyobrażam sobie tłumaczenia temu dziecku później dlaczego rodzice nie mogą spać razem u babci.

Zadzwoniłam dzisiaj do mamy i jej wygarnęłam i powiedziałam że jeśli nie zaakceptuje tego związku to w takim razie nie akceptuje też przyszłych wnuków. Także od rana jestem zdołowana, do tego doszedł ból brzucha, nieustający głód, ból jajnika i skończyło się na tym że A. dowiedział się że po 6 tygodniach macieżyńskiego będe miała płacone tylko połowę tego co teraz. I mnie rozłożyło totalnie. Damy radę, finansowo będzie ok, ale to i tak trochę za dużo jak na jeden dzień.
 
Dziewczyny, nie chciałam pisać z pracy ale mam dylemat.

W lutym jedziemy do PL z A. i moją Oliwką, mamy nocować u moich rodziców, tyle że moja mama nie akceptuje mojego rozwodu i tego że jestem w związku bez ślubu kościelnego i zaznaczyła że ja i A. będziemy spać osobno. (To samo było zanim wzięłąm kościelny z moim byłym mężem(cywilny mieliśmy), ja nie mogłam u niego nocować ani z nim mieszkać (miałam 23 lata)
Wczoraj wieczorem nagle to do mnie dotarło aż się poryczałam bo poczułam że moja własna matka mnie nie akceptuje. Mam 33 lata a czuje się jak zganiony nastolatek. Moja mama wie że staramy się o dziecko, i nie wyobrażam sobie tłumaczenia temu dziecku później dlaczego rodzice nie mogą spać razem u babci.

Zadzwoniłam dzisiaj do mamy i jej wygarnęłam i powiedziałam że jeśli nie zaakceptuje tego związku to w takim razie nie akceptuje też przyszłych wnuków. Także od rana jestem zdołowana, do tego doszedł ból brzucha, nieustający głód, ból jajnika i skończyło się na tym że A. dowiedział się że po 6 tygodniach macieżyńskiego będe miała płacone tylko połowę tego co teraz. I mnie rozłożyło totalnie. Damy radę, finansowo będzie ok, ale to i tak trochę za dużo jak na jeden dzień.
Bidulka :* Twoja mama powinna zaakceptować twój związek i w ogóle twoje życie ,bo ona za ciebie go nie przeżyje...Ja ponieważ należę do tych takich troszkę jadowitych i złośliwych to pewnie bym zanocowała gdzie indziej żeby bardzo mocno zamanifestować swoje uczucia i odczucia ;)
 
Lux a czemu twoje szwagierce nie podoba się że będziecie się starać ?
Aniay ja bym na twoim miejscu wynajęła sobie coś taniego i tam zamieszkała na ten pobyt , bez przesady żeby matka czy ktoś inny ingerował w twoje szczęście i życie jakbyś była jakaś głupia i bezrozumu . Ale jak to bedziesz miała płacone tylko 6 tyg macierzyńskiego ?
 
Ostatnia edycja:
Aniay nie probowalas jakoś z mamą rozmawiać tak na spokojnie, wytłumaczyć, przekonać? Chyba że się nie da, bo i tak bywa. Ja bym postawiła sprawę jasno albo akceptuje mnie, mój wybór i moja rodzinę albo znajdę inny nocleg gdzie nikt nie będzie mi uprzykrzac życia. Twój partner też na pewno dobrze się czuć nie będzie w takiej sytuacji.
 
Lux a czemu twoje szwagierce nie podoba się że będziecie się starać ?
Aniay ja bym na twoim miejscu wynajęła sobie coś taniego i tam zamieszkała na ten pobyt , bez przesady żeby matka czy ktoś inny ingerował w twoje szczęście i życie jakbyś była jakaś głupia i bezrozumu . Ale jak to bedziesz miała płacone tylko 6 tyg macierzyńskiego ?

6 tygodni 90% tego co zarabiam a potem 139 tygodniowo minus podatki (co wychodzi około 540 na miesiąc) Mam gdzie nocować jak coś ale byłoby to trochę kłopotliwe i ciężko to będzie mojej córce wytłumaczyć. I wolałabym z rodzicami na wojenną ścieżkę nie wchodzić.

Aniay nie probowalas jakoś z mamą rozmawiać tak na spokojnie, wytłumaczyć, przekonać? Chyba że się nie da, bo i tak bywa. Ja bym postawiła sprawę jasno albo akceptuje mnie, mój wybór i moja rodzinę albo znajdę inny nocleg gdzie nikt nie będzie mi uprzykrzac życia. Twój partner też na pewno dobrze się czuć nie będzie w takiej sytuacji.

Moja mamuśka ma niestety świra na punkcie religii, i żyje w swoim świecie. Ojciec się nie wtrąca bo po co. Dla niej cały czas jestem mężatką i sypianie z innym mężczyzną w jednym łużku jest "Nie po Bożemu".
Mój A. Ugodowy jest także on by na wszystkie ustępstwa poszedł.
 
aniay kochana sorry ale dla mnie sytuacja nie do przyjęcia.Dziecku zawsze możesz wytłumaczyć że babcia źle się czuje i żeby jej nie przeszkadzać będziecie spać gdzie indziej,a jeśli teraz nie postawisz na swoim to każdy wyjazd do PL będzie się wiązał z takim stresem i twoim płaczem..A nam "starczkom" nie wolno się stresować ;)
 
reklama
Lux a czemu twoje szwagierce nie podoba się że będziecie się starać ?
Aniay ja bym na twoim miejscu wynajęła sobie coś taniego i tam zamieszkała na ten pobyt , bez przesady żeby matka czy ktoś inny ingerował w twoje szczęście i życie jakbyś była jakaś głupia i bezrozumu . Ale jak to bedziesz miała płacone tylko 6 tyg macierzyńskiego ?
a to dluga historia...ona ma juz corke i bardzo by chciala drugie, tylko, ze ona nie chce dziecka tylko bobaska, traktuje dzieci bardzo przedmiotowo, do swojej corki, ktora ma 10 lat mowi: nio cio tam titit, no kretynka, ale coz, jej facet nie chce z nia drugiego dziecka i dobrze, bo ona laleczke chce a nie dziecko, corki nie ogarnia, baa siebie nie ogarnia a gdzie tu noworodek, sama powiedziala niedawno, ze ona by malego dziecka juz nie przebrala jesli chodzi o pieluche i wymiocin tez by nie sprzatnela, ogolnie ona z tych co pobawia dzidzie a jak zacznie plakac to z odraza matki czy ojca dziecka wola i mowi, wez ja/go, bo beczy... brak slow
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry