• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki na 2016 rok :)

reklama
Ja juz teraz nie wyobrażam sobie kanapek codziennie.

Na śniadanie muesli albo jogurt albo jajka w różnych postaciach.

W pracy czasami na drugie śniadanie kanapki ale nie zawsze. Tez staram się salatke albo serek. Czasami owoce.
 
Kwestia przyzwyczajenia.
Żeby w domu moj jadl chleb normalny to pewnie i ja bym jadla. Ale ze w domu normalny chleb to rzadkość to się odzwyczailam.
Nie powiem. Czasami kupie taki ciemny pakowany po 5 kromek albo pumpernikiel właśnie. I zjem ze smalczykiem ;) Ale to rzadko. I zazwyczaj te kilka kromek mam na cały tydzień
 
Jestem fizjoterapeutką :)
A my w sumie tak różnie :) Nie mamy z M. jakichś przyzwyczajeń, jak jest jogurt albo mleko to jemy to na śniadanie z musli lub płatkami, a jak któreś z nas zerwie się w miarę wcześnie z łóżka i pójdzie po chleb to wsuwamy kanapki albo jak mam czas lub chęci to sama piekę :) Wędlin też nie kupuję , bo jakoś nie jestem do nich przekonana tylko sama od czasu do czasu sama coś tam zrobię albo serki lub dżemy (jestem zwolenniczką domowych przetworów)
 
Zuza no u mnie chodzenie rano do sklepu nie mialoby sensu. Mój wstaje wczesniej i śniadanie je w pracy a ja wstaje na maks godzine przed wyjściem. Chyba ze mam na późniejszą godzinę to wtedy mam więcej czasu rano.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry