reklama

Staraczki na 2016 rok :)

Wiecie co skonsultowalam przez telefon z ginem te moje wyniki tzn poziom bhcg i leukocyty bo też martwił mnie ich wysoki poziom. Wg niego leukocytami mam się nie martwić to normalne a betę najlepiej zweryfikuje usg ale skoro nie plamię to nie ma powodów do niepokoju tylko co mnie jeszcze martwi od wczoraj wieczorem nie miałam jeszcze mdłości i brzuch mnie troszkę boli tak jak przed @ nie wiem czy to nawet można bólem nazwać bo tak lekko ćmi a momentami lekko kłuje tak jak w ostatnich dniach. Nie wiem kochane powiedzcie jest to powód do zmartwień? Nie chcę dziś jechać do gina, chcę w ogóle przeczekać ten paskudny tydzień ale nim się skończy to oszaleje.
 
reklama
u nas dwa dni parapetowy za nami, dwa dni mialam chate pelna gosci, prezento duzo dostalismy, rodzice dali nam gruba koperte, takze sie ciesze, nagotowalam sie, nanosilam, ale warto, bo goscie zadowoleni, ale to nie koniec, bo jeszcze kolejne wizyty nas czekaja, rodziny mamy duze hihi :-p mam katar, ale daje rade, zaraz szykuje sie do pracy
My parapetowki rok temu mieliśmy. Ale teraz nas znów remont czeka wiec pewnie znowu znajdzie się powód do zjazdów rodzinnych ;)
Wiecie co skonsultowalam przez telefon z ginem te moje wyniki tzn poziom bhcg i leukocyty bo też martwił mnie ich wysoki poziom. Wg niego leukocytami mam się nie martwić to normalne a betę najlepiej zweryfikuje usg ale skoro nie plamię to nie ma powodów do niepokoju tylko co mnie jeszcze martwi od wczoraj wieczorem nie miałam jeszcze mdłości i brzuch mnie troszkę boli tak jak przed @ nie wiem czy to nawet można bólem nazwać bo tak lekko ćmi a momentami lekko kłuje tak jak w ostatnich dniach. Nie wiem kochane powiedzcie jest to powód do zmartwień? Nie chcę dziś jechać do gina, chcę w ogóle przeczekać ten paskudny tydzień ale nim się skończy to oszaleje.
Idź na USG dla świętego spokoju. Stres dla dzidziusia nie jest dobry a jak zobaczysz serduszko na pewno się uspokoisz.
Tym bardziej, że mówisz, że przeszły Ci mdłości. Nie chce Cię broń Boże straszyć ale u mnie ustały z dnia na dzień. I już nie wróciły :( sprawdź i zrelaksuj się tym, że wszystko jest dobrze :-*
 
Idź na USG dla świętego spokoju. Stres dla dzidziusia nie jest dobry a jak zobaczysz serduszko na pewno się uspokoisz.
Tym bardziej, że mówisz, że przeszły Ci mdłości. Nie chce Cię broń Boże straszyć ale u mnie ustały z dnia na dzień. I już nie wróciły :( sprawdź i zrelaksuj się tym, że wszystko jest dobrze :-*

Teraz jakby wracają te mdłości, już sama nie wiem. Po prostu głupieję ze strachu. Może rzeczywiście dobrze byłoby zrobić usg ale tak się zajebiście boję wizyty u gina :eek: dokładnie tego samego dnia ciąży w październiku usłyszałam najgorsze słowa w moim życiu.
Jestem umówiona jakby co na 18:20
 
to chociaz sie poloz jak mozesz i lez
Leżę skarbie.
Rozmawiałam z mężem jak usłyszał mój płacz to od razu chciał wsiadać w samochód i przyjeżdżać, ale na spokojnie pojedziemy na 18 do lekarza tak jak jestem umówiona. Zdążę się przygotować na wizytę. No tak szczerze to nic niepokojącego się raczej nie dzieje tylko jestem strasznie spanikowana.
 
reklama
Lena postaraj się uspokoić. Może spróbuj zasnąć. Wieczorem zobaczysz swoją kropeczke i będzie Ci lepiej. Idź to cie uspokoi. Nie Możesz uciekać od tego. Bo co ma być to będzie, a ty przecież umiesz brać życie w swoje ręce :-* wiem że się boisz. Mdłości są a raz nie ma. Jak ginekolog powiedział że nic go ie martwi to spokojnie zaczekaj do wieczora lub do następnego poniedziałku :-*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry