Nie jestem w stanie Was nadrobić.
Ale coś tam poczytałam.
Ja po macierzyńskim, musiałam szukać pracy i udało się! Teraz mam spokojne, stabilne zatrudnienie. Lubię to, co robię! Uwielbiam nawet rzec bym mogła i już się martwię jak wytrzymam rok w domu na macierzyńskim

Pamiętam, że z pierwszym dzieckiem na głowę dostawałam od siedzenia w domu ciągle (mimo że wiecznie gdzieś kursowałam z nią - zakupy, koleżanki, wyjazdy kilkudniowe). To jednak jak wróciłam do pracy moje życie stało się bardziej zorganizowane. A ja wyszłam do ludzi. Dorosłych!!! Na co dzień.
Ankaka - ja trochę blogów parentingowych się naczytałam w życiu - nie obraź się, ale ja już wypadam z obiegu. Już mi się zwyczajnie nie chcę i zaczynam po kolei je odlubiać na fb. Zaczynają już mnie drażnić. No, ale moje dziecko ma już dobrze ponad 2,5 roku. Więc swoje długie 5 minut w parentingach miałam. Dzisiaj już tylko 4 zostały u mnie an fb: Matka wygodna też człowiek, Matka Jeszcze Nie wariatka, Matka Prezesa i Matka jest tylko jedna. Kiedyś chyba byłam u Ciebie... chodż ja kojarzę fp - Matka też człowiek (bo kiedyś z Wygodną mi się skojarzył)... ale u Ciebie widzę taka nazwa bloga... a fp Strefa Matki? Nie kumam...? (Polubiłam Twój fp! Mój to Minky Land - będę wdzięczna za lajka też!
Moja mała właśnie się przebudziła. Przez katar spać nie mogła i coś popłakiwała. Poszłam do niej a tam dialog z pólśpiącym dzieckiem:
Dzieć: Popychałyśmy się. z Tosią. (przynajmniej tak zrozumiałam, że to Tosia...)
Ja: Z kim? Z Tosią?
Dzieć: Z babcią Stasią się popychałyśmy i się rozpłakałam! (to babcia mojego męża, więc młodej prababcia - ciężko mi sobie wyobrazić babcię Stasię pchającą dziecia mego!). :-)