reklama

Staraczki na 2016 rok :)

reklama
Przykro mi dziewczynki ... ale silne babki jesteście! :tak:...czasem na każdego przyjdzie słabość, ale chyba najważniejsze to walczyć z samym sobą, ja w sprawie depresji poporodowej za wiele nie wiem, ale widziałam jak dopadła bliską mi osobę ... przykro się na to patrzyło :/
 
Malami wiesz co sorry ze to powiem ale wazniejsze jest dla ciebie pojscie na rehabilitacje ktora mozna nadrobic niz zycie dziecka ktore sie tworzy :( ehhh
Lepiej niech cie poloza wtedy moze da sie uratowac male.
 
Malami, myślę podobnie jak Claudia. No i czy Twój ginekolog Cię nie wyślę do szpitala? Nie wiem jak to jest, ale chyba Twoje zdrowie też ważne i dobrze jakby Cię poobserwowali.
 
Ania ja tez mialam pessar jak pamietasz bylam 4 razy w szpitalu ale obylo sie bez infekcji. Brzuch mi tak twardnial zr lekarze bali sie ze mi peknie worek z dzieckiem. :( ale jakos na tamten czas nawet nie zdawalam sobie sprawy z zagrozenia bo nic mnie nie bolalo. Urodzilam szybko. Amella byla malutka. A po ciazy wszystkie chodzily podpierajac sie sciany a ja spacerowala m normalnke choc bylam popekana po tylek. Bo nie zdarzyli mnie naciac. Szybko oddzyskalam sprawnosc.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry