reklama

Staraczki na 2016 rok :)

reklama
Giśka powoli tracę nadzieję, bo ile można czekać :-( to jest strasznie trudne, jak co miesiąc jedna kreska wychodzi lub @ przychodzi, tylko siedzieć i płakać. A serce pęka jak słychać że kolejny noworodek na śmieci wyrzucony, to jest niesprawiedliwe.
 
Cześć Dziewczyny

Wlasnie dziś wszystko mnie jakoś drażni i jestem bardzo zła ! nie chce wam sie tutaj rozklejac ale dowiedziałam sie dziś ze moj na wiosnę idzie do wojska :( i na 99 % nie będzie go przy porodzie, jak i przy pierwszych tygodniach życia dziecka :( niby jestem szczęśliwa ale boje sie ze będzie dla niego ważniejsza praca .... I ze przejdę na drugi plan z dzieckiem.
 
Giśka powoli tracę nadzieję, bo ile można czekać :-( to jest strasznie trudne, jak co miesiąc jedna kreska wychodzi lub @ przychodzi, tylko siedzieć i płakać. A serce pęka jak słychać że kolejny noworodek na śmieci wyrzucony, to jest niesprawiedliwe.
Edzia nie ma co tracić nadziei, tylko robić swoje i działać dalej (...tak mówię tu o sprawach łóżkowych) :-) ...a na pewno każdej z nas się uda...nie wiem czy pocieszam teraz Ciebie czy samą siebie :-p ale każdej z nas jest czasem ciężko i każda ma jakąś swoją historię, o czym świadczy nasza ilość tu i na innych wątkach...ale w kupie siła! ... a kupy nikt nie ruszy :-) ... pocieszające jest to ilu dziewczynom już się udało, to i na nas też przyjdzie czas :-)
 
Cześć Dziewczyny

Wlasnie dziś wszystko mnie jakoś drażni i jestem bardzo zła ! nie chce wam sie tutaj rozklejac ale dowiedziałam sie dziś ze moj na wiosnę idzie do wojska :( i na 99 % nie będzie go przy porodzie, jak i przy pierwszych tygodniach życia dziecka :( niby jestem szczęśliwa ale boje sie ze będzie dla niego ważniejsza praca .... I ze przejdę na drugi plan z dzieckiem.
Jest żołnierzem? może sytuacja się zmieni ?
 
Wlasnie zaczyna swoja drogę w wojsku. A co ma sie zmienić? On bardzo tego chce i ja cieszę sie razem z nim ale boje sie sama zostać w ostatnich miesiącach ciąży sama jak i kilka tygodni po narodzinach.
 
Olha wezwali męża na służbę czy jak?
Sikulinda dzięki za słowa otuchy, wiem że każdej zależy na poczuciu dziesiątka, i każda by chciała już być w ciąży... Ale zapewne wiesz jak to jest jak każdy nowy miesiąc przynosi rozczarowanie, a najgorzej boli to że człowiek się stara i nic nie wychodzi, moje koleżanki, urodziły jedno czy dwojke dzieci a ja nadal nic
 
Olha wiadomo, że lepiej jak by był z Wami, ale może będzie niedaleko w jakiejś jednostce, a poza tym przy dzidzi czas na na pewno szybko zleci ;-) nie zdążysz się obejrzeć i będziecie wszyscy razem :tak:
Edzia wiem...czasem łatwo nie jest...ja zauważyłam, że czasem robię się nawet zazdrosna jak dowiaduję się, że jakaś koleżanka jest w ciąży... :zawstydzona/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry