Wiem ruda, mam nadzieję że będzie dobrze

Jedna noc różnicy dużej nie zrobi a jutro już na pewno jadę
Dwie wizyty u ginekologów, ba nawet chyba 3 od cholery kasy wydane na te wizyty, masa telefonów na IP kiedy łaskawie mogę wogóle przyjechać, no i oczywiście spędzone prawie dwa dni na IP jednego dnia żeby mnie zapisali na zabieg, jak zapisali to na następny dzień, a jak przyjechałam i pół dnia czekałam to łaskawie powiedzieli mi że nie mają miejsc.
Uwierzcie mi, to nie jest tak że ja nic nie robię... Wiem jak to wygląda z waszej strony, ale w pewnym momencie skończyły mi się pomysły... Teraz nie jechałam od tamtej wizyty bo kazali być na początku stycznia, ale od wczoraj gorzej się czuję, stąd decyzja o szpitalu, dziś nie pojechałam ale jutro z rana na pewno pojadę. Mam nadzieję ze conieco wyjaśniłam.
Lux, rano zadzwonię do nich ( w sensie po karetkę), wieczorem i tak nic mi na oddziale nie zrobią, wiem od mojego lekarza że jak już to rano, w nocy to mnie tylko położą i nic więcej, aż do porannego obchodu. Mój gin jest tam ordynatorem.