Kobitki ale mam info:-) Na tej strnie 28 dni napisałam wiadomość do eksperta w sprawie tego mojego zakręconego cyklu i w sprawie luteiny żeby mi cos poradził.
Postaram sie wam mniej więcej przekazać co mi odpisał bo nie wiem czy mogę to tu wkleić

w sumie to duuuzo mi pomógł:-)
I tak stwierdził że w moim cyklu z jakiś powodów owulacja nie wystąpiła mimo że testy wyszły pozytywne i śluz był płodny, najprawdopodobniej za kilka dni powrócą objawy owu i tym razem najprawdopodobniej pęcherzyk pęknie

czyli muszę po prostu dalej się obserwowac i czekac

A co do luteiny to napisał mi ze jezeli staram się o fasolkę to nie mogę jej brać od 16dc tylko dopiero po skoku tempki (
mellisa miałaś rację:-)) jeżeli biore ja od 16dc to do owu może nawet nie dojsć...

Teraz wszystko już rozumiem ale jestem strasznie zła na mojego gin, czemu mi przepisał luteinę od 16dc skoro wie że staramy się o dzidzię?

w związku z tym mam trochę mętlik w głwie bo kto ma rację??? podejrzewam że ten ekspert to też lekarz a nie jakas tam sobie przypadkowa osoba

I jak tu zaufac lekarzom??? teraz to ja sam namieszałam bo dzisiaj juz wzięłam pierwsza tabletkę i co teraz

jutro mam już nie brac



ale sie pokręciło..