U mnie tabletki tez szybko działały za pierwszym razem z tabletkami dali mi jedna doustna i położyli na oddziale po właśnie około 2h zaczęłam krwawic i wtedy co 2 godziny dostawałam 2 tabletki dopochwowo razem 6 za parę godzin lekarz zbadał i było po wszystkim.
Za drugim to było z Lili poród wsumie zacza się wcześniej ale w szpitalu bala się mnie badać bo mnie bolało i nie wiedziała co się z szyjka dzieje powiedzieli ze są dwa wyjścia kroplowka która nie zawsze działa i znowu tabletki, zgodziłam się ale tylko na doustne. Dostałam jedna o 16 i kolejne za ileś tam miałam dostać plan był rozpisany do 24h a później inne rozwiązanie jakby się nie udało. Pamiętam jak ja wzięłam a mój M. Pojechal do domu po moje rzeczy i psa wypuscic, lerzalam na łóżku i nogi krzyziwalam bo nie chciałam sama, spytałam jeszcze polozna co będę czuć jak juz będzie koniec powiedziała ze tak jakby mi się chciało 1 albo 2. Jak wrócił mój M. Po 2h prawie poszłam się umyć i juz krwawilam, przynieśli jeszcze kolacje ale to już w bóle miała straszne i o 18:20 Lili juz była później lozysko szybko poszło. Szczeze może mocniej bolało ale za to ustalo szybko, a poprzednie jak ronilam z tabletkami czy naturalnie to bolało jak cholera przez cały dzień.