reklama

Staraczki na Wyspach

Staram się być cierpliwa, tylko mieszkanie tu..
wiecie co od kilku dni słysze codziennie z rana.. sapanie i jęczenie tych nowych.. no ja rozumiem, ale aby się tak wydzierać.. od razu się człowiekowi odechciewa..
 
reklama
Witam Was Moje Drogie. I na wstępie bardzo przepraszam za tą cisze. Wiem powinnam od razu napisać, że mnie wyszystko przerosło i potrzebuje odpoczynku do tych myśli o fasole. Udało mi się to do samej owulacji, zajeliśmy się szukaniem potencjalnej firmy budowlanej do zbudowanie naszego domu na wsi. To bardziej marzenia niż plany póki co, ale głowe miałam zajętą. Staranek "raczej" nie było, postanowiliśmy odpuścić ten miesiąc, ze względu na ślub przyjaciół w czerwcu.

Szkoda, że @ poprzychodziły- to jakieś fatum chyba :/

Roxii, wizyty u tutejszych lekarzy nie należą do przyjemnych. Zwłaszcza jak człowiek ma duże nadzieje, a oni nic nie załatwią, nic nie pomocą, nic nie doradzą...ja też czasami mam ochtę się spakować i wrócić do PL. Z tą inseminacją w PL to dobry pomysł, trzeba próbować wszystkiego. Trzymaj się Kochana.

LILITH, ja coś wiem o okropnych sąsiadach, mój za to Nas uważa za głośnych , i wali młotkiem w ściane lub/i miotłą w okno lub/i dzwoni do cancilu, kiedy my gadamy przez skypa, telefon, rozbijam miesko, odkurzamy, a wszystko miedzy godzinami 10-21. To potrafi uprzykrzyć życie. Obyście szybko rozwiązali swój problem, tak jak my- przeprowadzamy się za miesiąc 2 domy dalej :P.

Przepraszam Was dziewczynki, że nie odpisuję każdej z Was, ale Moja głowa nie pomieściła wszystkich postów z tych 12 stron, ale melduję że wszystko przeczytane :)
 
Meganek fajnie ze sie w koncu odezwalas - spoko rozumiem ze trzeba odpoczac. Ja tez troszke przycichlam po tym jak @ przyszla i jakos nie moge sie pozbierac... Latwiej jest komus powiedziec ze bedzie dobrze czy glowa do gory niz samej sobie. Powiem ci ze strasznie rozpaczalam. Teraz juz troche lepiej, jeszcze tylko jakas iskierka nadziei by sie przydala... Tez probuje sobie znalezc jakies inne zainteresowania z roznym skutkiem... Piszesz ze zajeliscie sie budowa??? W Polsce?? My tez jestesmy na takim etapie... my mamy juz nawet projekt wybrany... jakby co to napisz na prywatnym... porownamy projekty:)

Dziewczynki milego dnia zycze...
LILITH dorwij w koncu tego listonosza... bo ile mozna czekac:)
 
Witajcie
Zuzia i Meganek dziewczyny fajnie że jesteście na etapie budy domu,projekty wasze są na pewno piękne i nie długo zamieszkacie ze swoją rodzinką w nowym gniazdku,tego wam szczerze życzę:)

LILITH pogoń tego listonosza:-/
 
Megan, bardzo się cieszę że się odezwałaś i jeszcze raz dziękuję za wiesci odnośnie kotka. Jesli potrzebujesz czasu to rozumiem :) Trzymaj się ciepło. Co do przeprowadzki, mam nadzieję, że tam będzie wam lepiej.

Mąż poleciał dziś rano na pocztę przed praca i nic dla nas nie ma.. :(
Za to dziś przyszedł zwykły listonosz.. nie przyniósł nam papierów z taxów, jedynie z banku.. i wiecie co tam było napisane.. że próbował dostarczyć wczoraj.. co za kpina.. nie mam już sił..

Jutro mój będzie dzwonił na taxy, więc chociaż tyle się dowiemy..
 
Paczki idą od naszej rejonowej a listy od głównej z rejonu i jedna i druga tu nawala, nie wiem czemu. Zła jestem trochę, bo ten cykl mam jakiś dziwny i tak się cieszylam, że mogę go jakoś kontrolować.. no ale cóż.. nie ten to następny.

Szkoda mi ładowarki.. bo w każdej chwili ta może paść.. dobrze, że mąż ją jakoś podreperował.
Teraz mają nam wysłać ładowarkę od razu a żel i testy, które i tak się już nie nadadzą w tym cyklu dopiero jak do 8 nie przyjdzie przesyłka.. i weźmie to na firmę, bo tam poczta działa normalnie..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry