To mamy podobnych mężów

mój tylko raz w życiu wziął tabletkę na ból zęba a tak to jest ogromnym przeciwnikiem jakichkolwiek leków. Chociaż udało mi się namówić go na witaminki i brał przez jakiś czas, dopóki nie wyszło, że wyniki armii ma ponad normę

A ja na wszelkie sposoby próbuję wszystkiego co może nam pomóc zajść w ciąże.
Ja wokół siebie tez mam znajomych, którzy jak postanowią być w ciąży to zachodzą jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i dziwią się, że my tyle się już staramy. Koledzy mojego męża mu dogryzają, że musi przyjść do nich na naukę robienia dzieci

I widzę, że to już tez go zaczyna martwić.
Moja rodzina i przyjaciele już nie pytają o dziecko, bo za każdym razem wybuchałam i mówiłam, że to nie takie proste. Oznajmiłam wszystkim, że jeżeli zajdę w ciąże to ich poinformuję a nie chcę, żeby co kilka dni ktoś mnie pytał czy to już, bo to mnie jeszcze bardziej dobija i boli.
Co do ćwiczeń, to nigdy nie lubiłam siłowni. Chodzę na jogę (po to, żeby wyluzować ciało i umysł), pilates, zumbę, aqua aerobik, czasem pójdę na jakiś box, żeby się "wyrzyć" po stresującej pracy.
A jakie ziółka zamówiłaś?