reklama

Staraczki na Wyspach

cześć wam w te zimne dni. Co to jest za tymi oknami?? Na jutro zapowiadają ostre opady sniegu :-( Jestem zdemotywowana.

Agitatka pewnie scan na 12 tydz, ja zawalilam troche bo zglosilam sie do przychodni dopiero w 10tyg i mialy malo czasu zeby to wszystko zalatwic, zreszta upomnialy ze optymalnie powinnam przyjsc kolo 8tyg. Ale udalo sie i na szybko przypisali polozna, przyszla, potem szybko wizyta z pobraniem krwi i na 12 tydz w szpitalu tez sie wyrobili choc polozna przypuszczala ze moga nie miec terminow i moge miec scan ciutke puzniej. Ale udalo sie. Ale ten czas leci, juz prawie 10 tdz.

noelka moze cie wezmie z zaskoczenia ;-) zawsze sa jeszcze te 2tyg po terminie... :-)

nic tylko isc spac w taka pogode :-(
 
reklama
Costa tak my w pl od 6 miesięcy... fajnie jest pod wieloma względami :-) rodzina blisko, przyjaciele :-) do sąsiada mówię po polsku :-) dla mnie to ważne :-) są też minusy no ale to jak wszędzie... w Anglii było ich więcej ;-)

Noelka spokojnie jeszcze nie jesteś nawet po terminie ;-) mały przyjdzie jak mu się u widzi ;-)
 
Costa witaj:-) faktycznie jak na twój wiek to wiele już przeszłaś:sorry2: miejmy nadzieję, ze te problemy nie przeszkodzą w szybkim zafasolkowaniu, trzymam kciuki &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&;-) Tak, ja w poniedziałek na betkę:baffled:
Agitatka kurcze juz myślałam że to wstrętne chorubsko odpusciło i mały wraca do zdrowia:sorry2: dobrze że masz tego polskiego lekarza, mam nadzieję, ze przepisze coś konkretnego i Filipek wyzdrowieje:tak: A Ty tam się kuruj i tez wracaj do zdrówka;-)
Noelka ja ci mówię że maly czeka na 25 marca żeby ciotce Roxii pałeczkę przekazać:-p
abed ciszę się ze jestes zadowolona z tego ze wróciliście do Pl i dajesz mi nadzieje, ze da się tam żyć:-)
aniolkowa co u ciebie? coś sie nie odzywasz ostatnio... wszystko wporzadku?
 
Costa tak myślałam nad szczepionką dla niego, ale za każdym razem jak pytaliśmy o nią w naszej przychodni, to lekarz nas zbywał. W niedziele nie omieszkam zapytać, a jak nie to od czerwca będę w Polsce i wtedy na pewno coś zrobię

Popłakałam się :-( niedawno z tej bezsilności i przez te ciągłe chorowanie jego. JUż na prawdę nie wytrzymuję tego psychicznie. Teraz śpi, niech odpoczywa i nabiera sił.
 
Agitatka bidulko, nie płakusiaj:sorry2: wiem że ci cieżko i wykańcza cię to psychicznie, ale będzie dobrze, zobaczysz:tak: zapytaj o tą szczepionkę jeszcze raz w przychodni i nie daj się zbyć, powiedz że twój synek ciagle choruje i niech coś z tym w koncu zrobią, bo przeciez tak być nie może, to nie jest normalne!! Nie daj się i walcz tam o swoje! Kurcze w koncu muszą znaleść jakiś sposób zeby wyleczyć go raz na zawsze. Głowa do góry kochana, musisz być silna dla Filipka i dla tej malutkiej kruszynki w brzuszku. Ona wszystko odczówa wiec uszka do góry kochana, dasz radę, jestem pewna ze w koncu znajda jakieś rozwiazanie i synek w koncu wyzdrowieje na dobre:tak: tulam mocno i płacz już.....
 
czesc dziewczyny,

Costa witaj, ale ty duzo przeszlas, z calego serca zycze szybkiego zafasolkowania!

Noelko, ja zapytalam sie mojej poloznej o to kiedy statystycznie rodza sie dzieci pod jej opieka, powiedziala ze najczesciej miedzy 40-42tygodniem a cala reszta w 39tyg. Do 25 jeszcze tylko pare dni, dzieciaczki sa nieprzewidywalne. Moich kolezanek maluszki kopaly namietnie do ostatnich dni, wiec nie sugeruj sie tym za bardzo :tak:

Agitatka, ja juz nie wiem co napisac, ciagle macie ten sam problem :-( Moze faktycznie ta szczepionka pomoze. Duzo sily i zdrowka dla ciebie i Filipka!!!

Roxii dalej mocno zaciskam kciuki! Musi sie udac!

Kari mnie tez energia opuscila, najchetniej bym spala non stop. U nas nie ma sniegu, ale jest chlodno i deszczowo, depresyjnie jednym slowem. Mam nadzieje, ze ta pogoda sie poprawi zebysmy w sniegu z wozkami na spacer nie chodzily :tak: bo natura jest ostatnio tak przewrotna, ze wszystko jest mozliwe.

Pozdrawiam dziewczyny i przesylam troszke ciepelka bo nam wszystkim go teraz trzeba :tak:
 
Roxii no nie będę cię oszukiwać pod względem kasy nie jest za fajnie przynajmniej póki co... jak bym miała pracę nawet za nie wielkie pieniądze to by było inaczej, a tak musimy używać oszczędności... dobrze że je mamy... mam nadziej że coś znajdę w końcu...

Noelka
mój mały ruszał się jak szalony nawet pod czas porodu :-)

Loczkis dawno się nie odzywała?? czy mi się wydaje dziewczyny?? miała @ jej się rozkręcić i później już nic nie pisała
 
abed wiadomo ze jak jedna osoba pracuje to nie jest różowo, ale jak ty znajdziesz pracę i bedziesz zarabiac to napewno będzie wam lżej:tak:
No własnie co u Loczkis??? faktycznie dawno się nieodzywała:baffled: Looooczkisss gdzie jesteś!!!???

Dziewczyny u mnie chyba znów klapa, nie wiem co się dzieje ale jakąś godzine temu zaczełam plamić:-( od rana boli mnie brzuch jak na @ więc i tym razem nic z tego nie będzie:no: Najbardziej się boję ze to moze być znów pozamaciczna, bo wtedy tez tak było mniej wiecej tego samego dnia po transferze miałam lekkie plamienie:-( ehh wiedziłam, że i tym razem sie nie uda:-( przeciez u mnie nie moze być nic normalnie....
 
eh Roxii nawet tak nie mów :no: bo my tu wszystkie płakać będziemy:-(:-(:-(:-( może zarodek się zagnieżdża i dlatego plamisz... mam taką nadzieję że tak jest &&&&&&&&&&&&&&
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry