Roxii
Mamusia 2013 :)
Zadzwoniłam jednak do klinki powiedzieli mi że mam poczekac 24 godziny na rozwój sytuacji i jutro rano zadzwonić, jesli plamenia nie ustana to w piątek zrobia scan. Pytali czy coś mnie boli i czy mam skurcze powiedziałam że nie no to oni że skoro nic nie boli to powinno być ok i mam się nie przjmować
jak oni mnie tu wkurzają według nic zawsze, wszystko jest ok, w Polsce pewnie już dawno byłabmy na pogotowiu i robiliby mi badania a tu jak zwykle każą czekać
jak oni mnie tu wkurzają według nic zawsze, wszystko jest ok, w Polsce pewnie już dawno byłabmy na pogotowiu i robiliby mi badania a tu jak zwykle każą czekać
tylko w takiej sytuacji nie wiem na co
Miejmy wielką nadzieję, że to nic poważnego, jakby co to ściemniaj ile się da. A do pracy chociaż nie idziesz, żebyś odpoczywała jak najwięcej
trzymam za ciebie mocno kciuki. bierzesz leki, odpoczywasz, wiem, że pewnie wkurza cię to, że nic więcej nie możesz zrobić :-( mam nadzieję, że te plamienia już się nie powtórzą 
i wracam do Polski na stałe. Już 3 osoby dzwoniły do mnie o pracę, na dwie rozmowy nie mogłam pojechać, bo przecież jestem jeszcze w Irlandii
trzecia rozmowę miałam chwilę temu przez telefon, i przeszłam do następnego etapu, teraz do 19 kwietnia mają mi dać znać czy przeszłam kolejny etap 