reklama

Staraczki Styczen 2015

Ech. Wiem jak to jest. Do facetów trzeba dużo cierpliwości, na wiele spraw trzeba przymknąć oko i przemilczeć. Chociaz czasem chciałoby się podejść i trzasnąć po głowie, żeby coś zrozumiał. Mi kiedyś bylo trudno zaakceptować pewne rzeczy, bo wiadomo, że na początku jest super a później... no cóż. Bywa różnie. Ale i tak go kocham ;)
 
reklama
madziolina i tu po raz kolejny ci pogratuluje!!;))!!!

a ja tez od 3 dni mam ciche dni z moim M! moim zdaniem przesadza... 2 dni temu przy przytulanka c z glupoty przewrocilam oczami, a on mnie polozyl obok odwrocil sie i poszedl spac. rano wstalam myslalam ze jak przeprosze go to wszystko wroci do normy ale niestety.... odzywa sie do mnie tyle ile musi a wczoraj wieczorem mowi cyt,, no, to kokejny dzien bez sexu, swietnie!!,, wiec mysle dal mi podtekst zebym sie wziela do roboty , gdy zaczelam go przytulac on powiedzial jestem zmeczony ide spac pozno juz jest... no i badz tu madry... o co mu chodzi... rano zrobiłam mu śniadanie kawe i myslalam ze juz odpuscil...no ale... wychodzac dodal tylko milego dnia ,i badz grzeczna... mam dosc!!!
 
ale on z tymi swoimi pasjami to na prawde czasem przesadza !! że normalnie wzięłabym manatki i poszła sobie skoro piłka i siłka jest ważniejsze ode mnie ! to strasznie irytuje !

wow Mysia to współczuję , niejasne sytuację też są okropne , zamiast wyraźnie powiedzieć o co mu chodzi , że nie przewracaj oczami bo Twoje niezadowolenie z seksu psuję moje ego czy coś takiego to on focha walnął jak baba i tyle :D
 
Madzia, gdzie Ty tą betę robiłaś, że tak długo będziesz musiała czekać? Trzeba było na gilarską podskoczyć, to byś miała jeszcze dzisiaj. Ja bym szału dostała tyle czekać.
A z tymi facetamk to Wy macie ostre przeboje. Ale powiem Wam szczerze, że jak naczytam się takich historii jakie opisałyście, to zaczynam skakać z radości, że mam takiego męża, jakiego mam. Od alkoholu pod każdą postacią trzyma się na kilometr i nawet butelki do ręki nie weźmie, a co dopiero do ust. Nie ćpa. Nie chodzi na "meczyki". Nie znika z domu, nie wymyka się. Każdą wolną chwilę spędzamy razem. Jest uczynny i zawsze stara się mnie zrozumieć. Ma tylko dwa mankamenty - pali fajki, ale o to nie mogę mieć pretensji, bo jak się poznaliśmy, to ja też kopciłam i to paczkę dziennie i drugi mimus - bardzo zmęczony wraca z pracy i czasem, gdy oglądamy tv to pada jak mucha w okolicy godziny 21... Zaczyna wtedy uroczo pochrapywać i charakterystycznie się przebudza mówiąc "nie śpię, nie śpię!" i robi taką slodką minkę :) Czasem jestem o to zła, ale on na prawdę ma prawo być zmęczony...
Niezazdroszczę Wam problemów. Ale na pewno da się je rozwiązać. Bo przecież obie strony chcą być szczęśliwe i dawać szczęście :) Dacie radę :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry