Kaasiu ja przecież nie liczę

ja się już do tego przyzwyczaiłam i z otwartymi ramionami witam moją @ hue hue .. nie no teraz jest super ale jak przylezie to wiadomo jak jest .. staram się żartować z tego , nie myśleć , nie badam śluzu , nie zaglądam jak tam ułożona jest szyjka , po prostu na tym etapie olewka niż było wcześniej czy na samym początku .. choć schody są ogromne długie i nie wiem kiedy przestaną się wydłużać albo totalnie się skrócą i nagle będzie ta dobra przepaść z ogromnym suprajsem

wiadomo jak jest , każda inaczej przeżywa i to znosi .. no ale dobre myśli czasem rozwiewają te złe ..u mnie częściej te złe no ale cóż taka już jestem

)
choć chciałabym już być tą samą szczęśliwą kobietką jaką byłam przed tymi całymi starankami ... czekamy , walczymy o cud ..na odpowiedni moment w którym ktoś sobie powie że Oni są już gotowi na dziecko i łaska będzie zesłana na nas .. już bym chciała mieć dzieciątko w brzuchu nie oszukujmy się .. ale 8 msc to chyba dużo wątpliwości gdy staranka idą pełną parą , gdy w tych dniach nie opuszcza się seksiku

) a tu i tak @ więc daję do myślenia a później w połowie cyklu się zapomina bo zajęta jestem tymi dniami płodnymi "tak jakby zajęta" bo niby wyluzowałam i testy owu robie sobię bo robie , tak dla siebie żeby tylko wiedzieć czy chociaż wychodzą ale gwarancji nie dają czy owulacja przechodzi poprawnie , czy pęchcerzyk ma odpowiednią wielkość i czy pęka i takie tam .. ale co tam z miesiąca na miesiąc uda się bo przecież kiedyś musi się udać

)
z facetami gorzej masz rację Kasiu mój za cholerę nie chcę iść na żadne badanie bo obawia się że to jego "wina" a przed ślubem musi zrobić bo inaczej się nie zgodzę hehe taki żart mu ostatnio powiedziałam ale mu się to nie spodobało

trudno
