Luxi mąż nie jest do końca przekonany, ale ja go ciągnę w swoją stronę i jak już się uda kupić to zobaczy mnie na maksa szczęśliwą i myślę, że nie będzie żałował, że poszliśmy na swoje. Byliśmy je zobaczyć i mi się tam bardzo podoba, tylko oni mają już umowę przedwstępną podpisaną z kimś i jak tamci nie dostaną kredytu to dopiero wtedy mamy zielone światło na kupno. I tak czekam jak na szpilkach. Po prostu za długo zwlekaliśmy. Pierwszą rozmowę z właścicielem miałam już w styczniu i pewnie dziś mielibyśmy je na własność, z tym, że wprowadzka dopiero w lipcu.
Szwagierka będzie z nami mieszkać po porodzie co najmniej miesiąc. Dziś już pojechała profilaktycznie do szpitala, więc urodzi na dniach.
Dziękuję Kasiu :*
Wierzę, że niedługo będziemy cieszyć się dobrymi wieściami od Was