waiting4beans
Fanka BB :)
święta święta i powrót do szarej rzeczywistości a najgorsze że do śnieżnej. Teraz trzeba znaleźć dietę cud żeby się pozbyć świątecznego jedzonka zalegającego na boczkach.
może już się zrobi ciepło to znów zacznę biegać i coś działać bo teraz to brrrr nie chce się wyjść z domu
---------------------------------------------------------------------------------
Co do starań o dziecko to ja zawieszam działalność. Oczywiście nie dlatego że chcę, ale cóż nie możemy mieć póki co dzieci więc po co się łudzić??? Serce mi się ściska na samą myśl i łzy same płyną Może w czerwcu już się coś wyjaśni i zobaczymy czy wyniki będą na tyle dobre żeby mogło się udać czy trzeba bedzie odkładać pieniążki na klinikę bezpłodności i inseminacje. Póki co nie ma co gdybać. Wam życzę samych sukcesów w tym temacie i gromady zdrowych, ślicznych fasolek;-). Ale nie mam zamiaru Was całkiem opuszczać, bo zżera mnie ciekawość która następna zafasolkuje więc na pewno będę na bierząco...
może już się zrobi ciepło to znów zacznę biegać i coś działać bo teraz to brrrr nie chce się wyjść z domu
---------------------------------------------------------------------------------
Co do starań o dziecko to ja zawieszam działalność. Oczywiście nie dlatego że chcę, ale cóż nie możemy mieć póki co dzieci więc po co się łudzić??? Serce mi się ściska na samą myśl i łzy same płyną Może w czerwcu już się coś wyjaśni i zobaczymy czy wyniki będą na tyle dobre żeby mogło się udać czy trzeba bedzie odkładać pieniążki na klinikę bezpłodności i inseminacje. Póki co nie ma co gdybać. Wam życzę samych sukcesów w tym temacie i gromady zdrowych, ślicznych fasolek;-). Ale nie mam zamiaru Was całkiem opuszczać, bo zżera mnie ciekawość która następna zafasolkuje więc na pewno będę na bierząco...
może oglądałaś????więc nie ma się co martwić, jak się idzie do ołtarza z brzuszkiem, bo rozwiązań jest mnóstwo:-)a wogóle jak się czujesz???
zobaczymy jak sie rozwinie
krostek przybywa i jest ich już sporo, najwięcej na główce we włoskach, na pleckach i przy siusiaczku. Całe szczęście że małego nic nie swędzi i w ogóle się nie drapie :-). Cieszę się że tak to przechodzi, będzie z główki a to chyba zasługa tych leków co bierze oprócz różowego smarowidełka