Dziewczyny mam brakociążowego doła.:-( jakoś tak nagle mi się strasznie smutno zrobiło ...
Jutro mam urodziny a pomyśleć, że rok temu na właśnie 3 sierpnia mocno imprezowaliśmy z myślą, że to ostatni czas kiedy jesteśmy we dwójkę bo za rok o tej porze będziemy w trójkę i nie było nam z tego powodu przykro wręcz przeciwnie cieszyliśmy się jak dzieci. A tutaj minął rok a my dalej w dwójkę.
Wiem, że się nie udało... w ogóle jakoś jest to dla mnie nie do uwierzenia że kiedyś może zobacze dwie kreski. Ale wiem, że 7 dostane @ i znów będzie płacz, potem zajmiemy się znów badaniami itp i będą starania i znów owulacja i znów czekanie do kolejnego @ a później być może znów porażka... ale te kilka dni do @ są tak męczące, już bym chciała dostać @ i móc walczyć o następny cykl. A tak jeszcze 4 dni męki.
Życie bywa do dupy.....
a najchętniej to bym jutro zrobiła test ( ale i tak nie wyszedłby rzetelny- za wcześnie)