mitaka z tego co pamietam to do 2 tyg po terminie czekaja góra, a potem to juz witaj szpital, czasami wczesniej - zalezy od lekarza...
ja mam 124m2 nie wliczajac garażu więc szłu nie ma, niektóre maj więcej, ale jest co robić, a ja lubię mieć czysto no i przyznaje się bez bicia- często myję okna
bo lubię zmieniać firanki
do perfekcyjnej pani domu to stanowczo mi daleko i ostatnio mialam kryzys życiowy,że nie nadążam, że nie mam siły, że nic mi się nie udaje itd...ale są lepsze i gorsze dni i wiesz cop mitaka- my też kiedyś znajdziemy się po drugiej stronie mocny...i nie tylko my dwie...MY WSZYSTKIE!!!!!TEGO NAM WSZYSTKIM ŻYCZĘ NA TE ŚWIĘTA, a tym kochanym brzuszatkom szczęśliwych rozwiązań
ja mam 124m2 nie wliczajac garażu więc szłu nie ma, niektóre maj więcej, ale jest co robić, a ja lubię mieć czysto no i przyznaje się bez bicia- często myję okna
bo lubię zmieniać firanki
do perfekcyjnej pani domu to stanowczo mi daleko i ostatnio mialam kryzys życiowy,że nie nadążam, że nie mam siły, że nic mi się nie udaje itd...ale są lepsze i gorsze dni i wiesz cop mitaka- my też kiedyś znajdziemy się po drugiej stronie mocny...i nie tylko my dwie...MY WSZYSTKIE!!!!!TEGO NAM WSZYSTKIM ŻYCZĘ NA TE ŚWIĘTA, a tym kochanym brzuszatkom szczęśliwych rozwiązań

Wszędzie czytam, że niekorzystnie jak jest poniżej 10 Ty miałaś faktycznie blisko górnej granicy... ja miałam ostatnio podobny ten progesteron i uważam, że dobry jednak. Szkoda, że nikt Ci nie wyjaśnił dlaczego uważają, że za niski
Oni Ci powiedzieli, że te testy dodatnie to nic nie znaczyło? Ech podejście lekarzy.. Oni nie uznają czegoś takiego jak ciąża biochemiczna. Rzadko też zakładają karty ciąży na pierwszych wizytach bo uważają, że to jeszcze takie NIC....