• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki WETERANKI - 2018 naszym rokiem !

reklama
Quwa takiego długiego posta napisałam do każdej z Was i przez przypadek wyszłam ehhh!
Jutro wracamy , szybko minęło [emoji57]


NATI 11.08 - podglądamy kropka [emoji170]
 
reklama
Niestety chyba matka natura robi mi psikusa :)

Na początku problemem była zbyt wysoka prolaktyna po obciążeniu, dostałam Castagnus i brałam go przez pół roku. W następnym tygodniu idę powtórzyć badania jak się teraz sprawy mają.
Dodatkowo podczas comiesięcznych monitoringów u ginekologa okazało się że z moją owulacją jest coś nie tak (pęcherzyki rosły max do 14 mm i zamiast pękać wchłaniały się ) także mimo iż wydawało mi się że mam owulację (śluz, ból piersi i jajników) tak naprawdę nie miałam. Dostałam w związku z tym Clostilbegyt i Metformax które biorę już od 3 miesięcy. Niestety na ostatnim monitoringu okazało się, że efekty nie są zadowalające (w 12 d.c 14 mm..) więc od następnego cyklu mam podwoić dawkę Clo. Dodatkowo w tym miesiącu robiłam też testy owulacyjne, z których wynika że miałam owulację 16 d.c, ale żeby się upewnić idę w następnym tygodniu zrobić progesteron..

Mój partner jest już przebadany i jego wyniki są bardzo dobre, tylko u mnie coś wiecznie nie tak wychodzi. Z każdym monitoringiem jestem coraz bardziej zawiedziona i zdołowana.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry