Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
witam laseczki u mnie po @
ucze male psiaki pomalu jesc zaraz zaczynamy
czekam na wiadomosci od kuzynki jest po stymulacju zawsze 2 miałysmy razem narazie nie chce jej stresowac
Sędzia na początek zaproponowała nam wszystkim rozwiązanie: Oliwka zostaje z nami w rodzinie zastępczej do końca roku szkolnego, jeździ do mamy na weekendy i po tym czasie nowa sprawa żeby określić co dalej. Adwokat: NIE! Mamunia: NIE! My, że oczywiście ale w piątek Oliwkę trzeba zabrać z zajęć angielskiego o 19. Usłyszała sędzia, że jesteśmy nieodpowiednią rodziną zastępczą i że sąd i RODK się myli. Adwokat miał problemy z wnioskowaniem o cokolwiek bo chyba nie umie tego robić, sędzia musiała go prostować. Opowiedzieliśmy co i jak, ja bardzoooo spokojnie Oczywiście powiedziałam, że wg mnie matka nie zachowuje abstynencji itp. Mamusia do sędziny, że ma nagrania na telefonie a sędzia na to: ja już pani nagrania znam i nie chcę ich więcej słyszeć, proszę się nie ośmieszać. Kilka była takich akcji. Zarządzili przerwę, adwokacina się zmył i po 30minutach nas wezwali... Sędzia chciała aby matka zabierała Oliwkę na weekendy jak pisałam wcześniej a ona się nie zgodziła bo ''nie mam jej czym zabierać''. Sędzia na to, że przecież to pani składała wniosek więc nie rozumiem, czy podtrzymuje pani? A ona, że nie ma czym jechać... my się zobowiązaliśmy, że będziemy ją odbierać od matki w niedzielę, wykazaliśmy dobrą wolę. A ona cyrki...wyskoczyła na sędzinę, że co ona ma teraz zrobić, auto kupić? Taksówką jeździć? Sędzia na to, że inny sąd nawet by się tym przejmował a my tu wszyscy wykazujemy chęci i chcemy pomóc...mamusia FOCH! W końcu łaskawie powiedziała, że się zgadza ale nie ma jej czym odebrać
. Kazali znowu przerwać i wyjść. Po jakimś czasie ogłoszenie postanowienia. Sąd odracza rozprawę, Oliwka na weekendy do matki. Sprawdzić matkę dogłębnie w pracy, jej zwolnienia itp oraz stały nadzór kuratora. Matka z mordą do sędziny, sędzina tłumaczy itp... a ta dalej swoje. AAAaaa, my prosiliśmy sędzinę aby wyłączyła jeden weekend dla nas bo mamy zaplanowany wyjazd a matka, że się nie zgadza...sędzia oczywiście się zgodziła. Tak więc my już do widzenia, wychodzimy, łapię za klamkę a ona do mnie: ''spotkamy się w telewizji ty kur...wo, żeby dziw...ka z burdelu mi dziecko wychowywała...'' Sędzia kazała jej zawrócić i zaprotokowała powyższe. Mamusia za mną na schodach, na cały budynek: "Ty suko, jeb...ane sądy polskie i kilka innych, ciepłych epitetów.... Cóż, pewnie się odwołają a jak się odwołają to sędzia ich pozdrowi)))
Trzymam kciuki &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&. To niestety nie są proste sprawy. Człowiek chciałby własnemu dziecku nieba przychylić a inni swoim dzieciom gotują takie nerwy. Jak potem mają zakładać własne rodziny? Makabra!