• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki Weteranki...

reklama
Ja tam myślę pozytywnie, bo my na szczęście mamy do tego takie podejście, że jak się uda to dobrze a jak nie to drugie dobrze i tyle. Gin to chyba był zdziwiony naszą reakcją po obumarciu ciąży, bo nie było płaczu i zbędnych emocji tylko rzeczowe podejście - co robimy dalej. Na następnej wizycie to już w ogóle się ubawił, bo jak kazał mi brać Acard, to M powiedział, że też go bierze i że podzieli się ze mną jednym listkiem.
 
ZJOLA to Tobie tez posyłam ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ córkowe fluidy. Oby sie Wam wszystkim udało. Bo zle sie czuję, jak tak sama tyję i tyję i tyję :-(. Dołączcie wreszcie do mnie DZIEWCZYNY!
 
zjola u nas to ostatni cykl był wiec mi też to rybka czy sie uda czy nie jak tak fajnie ale jak nie to też ok bo zacznę w końcu żyć normalnie a nie od cyklu do cyklu. to juz mnie męczyło dlatego konczymy. i dobrze mi z tym:)
Poza tym jak człowiek ma takie doświadczenie, ja np dwa poronienia i 3 lata starań za sobą to inaczej na to wszystko patrzy niż kobieta która stara się rok.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry