reklama

Staraczki Weteranki...

reklama
Ja tam myślę pozytywnie, bo my na szczęście mamy do tego takie podejście, że jak się uda to dobrze a jak nie to drugie dobrze i tyle. Gin to chyba był zdziwiony naszą reakcją po obumarciu ciąży, bo nie było płaczu i zbędnych emocji tylko rzeczowe podejście - co robimy dalej. Na następnej wizycie to już w ogóle się ubawił, bo jak kazał mi brać Acard, to M powiedział, że też go bierze i że podzieli się ze mną jednym listkiem.
 
ZJOLA to Tobie tez posyłam ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ córkowe fluidy. Oby sie Wam wszystkim udało. Bo zle sie czuję, jak tak sama tyję i tyję i tyję :-(. Dołączcie wreszcie do mnie DZIEWCZYNY!
 
zjola u nas to ostatni cykl był wiec mi też to rybka czy sie uda czy nie jak tak fajnie ale jak nie to też ok bo zacznę w końcu żyć normalnie a nie od cyklu do cyklu. to juz mnie męczyło dlatego konczymy. i dobrze mi z tym:)
Poza tym jak człowiek ma takie doświadczenie, ja np dwa poronienia i 3 lata starań za sobą to inaczej na to wszystko patrzy niż kobieta która stara się rok.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry