• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki wiosna 2015 -!kolejne starcie

reklama
Na jednym sklepie zawsze jest 1 osoba na zmianie. Do tej pory była to jedna dziewczyna 5 dni w tygodniu + 1 dzien ktos inny (też zawsze stała osoba). Ja byłam ta na 1 dzien. I z ta co jest tam zawsze miałyśmy wypracowane co ja robie i w czym pomagam, reszte robiła ona. Jak czasami musiała mieć więcej wolnego to też ja zastepowalam. I też wiedzialam co w jaki dzien ona robi i robiłam za nia.
Teraz się zmienilo.
Ja jestem na tym sklepie 3 dni a kolejne 3 jest syn szefa (po matce zarozumialy i wyniosly).
Prosiłam żeby spisal mi prosukty których daty wychodza w maju. Spisal polowe. Miał skończyć wczoraj nie skonczyl. A wiem ze jest co najmniej 5 rzeczy takich w tym miejscu które on ominal. Mam to głęboko w doopie.
Smieci mam nie wyniesione. Śmierdzi od nich ale teraz nie mam jak wyrzucic bo tu worek wieczorem szef zabiera.
Prosilam zeby szanowny sprawdzil czy na zapleczu sa rzeczy które trzeba wystawic na sklep (wiem ze sa) i je wystawił. Nie zrobił tego.
I ja się zastanawiam komu powinno bardziej zależeć. Mi czy jemu?
Jeśli dalej będzie tak robił to oddaje fartucha
 
Na jednym sklepie zawsze jest 1 osoba na zmianie. Do tej pory była to jedna dziewczyna 5 dni w tygodniu + 1 dzien ktos inny (też zawsze stała osoba). Ja byłam ta na 1 dzien. I z ta co jest tam zawsze miałyśmy wypracowane co ja robie i w czym pomagam, reszte robiła ona. Jak czasami musiała mieć więcej wolnego to też ja zastepowalam. I też wiedzialam co w jaki dzien ona robi i robiłam za nia.
Teraz się zmienilo.
Ja jestem na tym sklepie 3 dni a kolejne 3 jest syn szefa (po matce zarozumialy i wyniosly).
Prosiłam żeby spisal mi prosukty których daty wychodza w maju. Spisal polowe. Miał skończyć wczoraj nie skonczyl. A wiem ze jest co najmniej 5 rzeczy takich w tym miejscu które on ominal. Mam to głęboko w doopie.
Smieci mam nie wyniesione. Śmierdzi od nich ale teraz nie mam jak wyrzucic bo tu worek wieczorem szef zabiera.
Prosilam zeby szanowny sprawdzil czy na zapleczu sa rzeczy które trzeba wystawic na sklep (wiem ze sa) i je wystawił. Nie zrobił tego.
I ja się zastanawiam komu powinno bardziej zależeć. Mi czy jemu?
Jeśli dalej będzie tak robił to oddaje fartucha


on mysli, ze skoro jest synem wlascicielki to wolno mu wszystko, z takimi ludzmi nie wygrasz :no:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry