Hej:-)
Karola dobrze, ze juz lepiej z oczkiem
Julia oo matko co oni w tej pracy? Jaki maja problem z Toba, ze maja watpliwosci z tym kursem? Tez bym nie wytrzymala chyba i zaczela plakac i odeszla z tamtad, bo nie daja Ci mozliwosci rozwoju... trzymaj sie kochana i glowka do gory
Moniusia kochana rozwalilas mnie tym zdjeciem z dorysowana kreska, szalona Ty nasza
Anula kochana nie dolkuj sie, a wychodz z tego doleczka i popatrz na to co osiagnelas i co masz. Powiem Ci, ze ja nigdy nie mialam nic od tak, zawsze wszystko poid gorke i wszystko co osiagnelam zawdzieczam swojej ciezkiej pracy. Kiedys myslalam, ze do 30tki bede juz zona z dwojka dzieci, ale zycie te plany zweryfikowalo i doswiadczylo mnie wieloma ciezkimi i wykanczajacymi doswiadczeniami, przezylam strasznie duzo jak na te swoje 30 lat i czasem mysle, ze ktos inny slabszy na moim miejscu nie wytrzymalby tego bagazu... ale oto jestem usmiechnieta optymistka mimo wszystko, milosc znalazlam i chociaz czasem mam ochote go zakopac w ogrodku, czasem cos zakloci nas spokoj, czasem jakies niesnaski, ale oboje kochamy sie nad zycie i wiem, ze bez tego glupola zyc nie umiem, a on beze mnie, oboje pragniemy miec dziecko i staramy sie o nie i kiedys i ja zaznam uroku szczesliwej ciazy donoszonej do konca, poczuje ruchy, urodze i bede mama... znalazlam prace, ktora mnie spelnia, ale mimo wszystko szukam dalej czegos co mnie powali calkiem.. poatrze na to co osiagnelam i chociaz czasem chcialabym wiecej to nie zamienilabym tego co mam na nic innego;-).
A faceta patelnia jak niedobry;-) i niech telefon kupi;-)
Karola tez bym zarzucila Cie przepisami na slodkosci, bo tez uwielbiam piec, ale widze, ze juz masz plany wiec innym razem
Cytrynowa mam nadzieje kochana, ze szefowa cos zrobi ze swoim synkiem, bo tak to sie nie da pracowac, ale taki nepotyzm w pracy najgorszy, ja w mojej bylej zakichanej pracy mialam taki przypadek, ze szefowa zatrudniala swoja coreczke, ktora beda w pracy dwa razy w tygodniu po 1 h zegarowej mialam pensje prawie taka jak ja... wiem, bo jej ja z kasy wyplacalam, to sie dopiero nazywa rozpierniczanie firmy
Lux looo matko kochana kij w oko tej tesciowej, naprawde z nia cos nie halo jest, wspolczuje, bo to podobna wiedzma do tej mojej przyszlej tesciowki... gdyby moja mi po szafkach szperaxc zaczela to bym ja miotla przegnala chyba.. moja po swoich akcjach ( nie o wszystkich chce tu pisac bo ona ostro pier...nieta jest) to uslyszalam ode mnie, ze moja noga w ich domu nie postanie i ze wnuki bedzie na zdjeciach ogladac, bo nie dam swoich dzieic w opieke komus ktos opiekuje sie dziecmi (tak sobie dorabia ) i potrafi drzec sie na nie, potrzasac itd... horror jakis... moj M ma takie wspomnienia z nia zwiazane, ze szkoda slow...mi sie wydaje, ze tej twojej tesciowce jak i mojej to pobyt w wariatkowie nic nie da, bo tego sie wyleczyc juz nie da... ja doszlam do wniosku, ze ta moja psuedo tesciowa to sie odgrywa na wszystkich ( na swoich dzieciach tez) ze jej w zyciu nie wyszlo, bo maz jej alkoholik (teraz nie pije, ale pil przez wiekszosc ich malzenstwa i przez polowe zycia mojego M), ona i tesciu nigdy porzadnej normalnej pracy nie mogli znalezc itd itd, kiedys mi powiedziala jak jejw ygarnelam, ze ja jeszcze kiedys przyjde do niej po pomoc to powiedzialam jej, ze ja sama zarabia wiecej niz ona i jej mezus razem wzieci, wiec kto tu do kogo przyjdzie.. sorry, ale ostatnio tez sie uaktywnila i jeszcze we mnie buzuje to wszystko.. sklad sie biora tacy ludzie?
Cytrynowa przepraszam nie powinnam sie smiac, ale jkak przeczytalam o tej karmie i jak klient wpadl do piwnicy to oplulam monitor.. ale tak na serio to z ta karma tak jest, moja poprzednia szefowa tez arogancka wywyzszajaca sie ponad wszytskich, bo ona biedaczka zlapala starszego bogatego faceta, ktory jej wszytsko finansuje i traktowala i traktuje pracownikow jak swoja wlasnosc.. ja z tamtad odeszlam, a znajomych pracujacych tam jak spotykam to slysze tylko, ze pracuja tam do do czerwca i dsochodza, wszystkich wartych i dobrych praconikow starci, juz nie mowie o problemach jakie jej non stop wychodzily i jakie komentarze na jej temat i temat jej szkoly pisza na necie... roidzice z tamtad zabieraja dzieci, bo to nie szkola a cyrk wyciagajacy pieniadze... jeszcze troche, a bedzie tam sama z kilkoma przydupasami, bo oni nigdzie indziej pracy za taka kase nie znajda.. karma wraca to fakt
Lux wywinal orla mowisz? Hehehe ale musialo fajnie wygladac
Kamcia fajnie z ta pesteczka, moze cos wyrosnie z niej
Jugoslawa kochana moja trzymam kciuki, aby ta @ szybko przyszla i potem zniknela na pare ladnych miesiecy
Madziolina dzialajcie owocnie
Martaha jak pozytywny tescik to gratuluje i trzymam kicuki:-)
Misia z prezentem dla faceta zawsze ciezko, ale jakis fajny gadzet jak portfel to najlepszy pomysl, ja mojemu najczesciej kupuje ciuchy
Blair och kochana cudne wiesci, bardzo sie ciesze i zazdraszczam tak troszeczke;-)
Jestem po weekendzie. W piatek mialam tyle pracy, ze jak wyszlam to potrzebowala relaxu.. a zla bylam na jednego rpacownika.. bo to dorosli ludzie, a zachowuja sie jak dzieci i musialam podjac ciezka decyzje w tej sprawie. Troche sie z moim posprzeczalismy, ale i szybko pogodzilismy;-). W weekend pogoda byla taka sobie, w sobote po poludniu tylko ladnie bylo,,, gdzie jest ten maj, najpiekniejszy miesiac?

W sobote ogarnelam chacjende, zrobilam sobie kapiel dluga ze wszystkim heheh. A wczoraj tez ogarnelam pare rzeczy i zorbilam placki po wegiersku.. dawno nie robilam, a wyszly pycha i zrobilam ciacho ptasie mleczko

.
Na wyborach bylismy, a wynikow nie ma co komentowac hehe jak to dobrze, ze predzej czy pozniej planujemy wyjazd z PL.
Dzis rano prawie bym sie spoznila na autobus, no ale sie udalo hehe
Milego dzionka