Hej laski,
podczytuję was i bardzo się cieszę kiedy czytam pozytywne wieści

Stęskniłam się za wami bardzo
moniusia: ruszyliście z kopyta

Oby tak dalej kochana, a już niedługo wkleisz nam zdjęcie małej fasolki, która znajdzie domek w twoim brzuszku

Trzymaj się kochana. Mam nadzieję, że kolejne zastrzyki będą mniej bolały.
aschlee: wow! Ale śliczny domek

Pięknie
fruzka: trzymaj się i nie daj się! Faceci! Mam nadzieję, że te kilka dni u siostry poprawi ci humor, a twojemu facetowi da trochę do myślenia

Tulam. Brzusio piękny
misia: piękne pazurki! Powodzenia i owocnego weekendu
jazza: kochana ty nasza biznes woman! Działaj, działaj w tej robocie


A ogórki małosolne też uwielbiam

Mniaaaaaam!
karola: wszystko będzie dobrze. Szybko czas zleci

Najważniejsze, że ruszyło dobrze do przodu i tej machiny nie da się zatrzymać. Czuję, że niedługo zaskoczysz i też nam się fasolinką pochwalisz ;D Jestem dobrej myśli i ty też bądź kochana
anula: hej hej kochana
cytrynowa: a ja standardowo prawie się udusiłam od oglądania fotki twojego ciasta

To musi być pyszne! Jeszcze nigdy nie piekłam z mąki migdałowej.
lux: jak humorek? Nadal zmęczona? Czy udało ci się podłapać trochę relaksu? Uwielbiam twoje obiady

Super z ciebie gospodyni!

Ale to już chyba wiesz
ewix: cześć

różowy śluz przed @ to może być dobry znak! Trzymam kciuki! &&& Podoba mi się twój avatarek. Nie wiem czy dobrze kojarzę, ale to chyba czarodziejka z księżyca? Ile ja się tego naoglądałam


U mnie dzisiaj okropna duchota wieczorem. Chyba wolałam jak lało, przynajmniej powietrze miało przyjemny, rześki zapach. Zarobiona jestem ostatnio. Mało czasu na wszystko...może to i dobrze, bo chyba właśnie tego teraz potrzebuję. Powoli odzyskuję wolę walki i pozytywne myślenie. W zasadzie mogę powiedzieć, że już naładowałam baterię do kolejnego etapu walki o fasolkę. Do boju, gotowa, start

Jak na razie czekam na @, potem kolejne podejście do CLO i tym razem z zastrzykami na pęknięcie pęcherzyka. Znowu wierzę, że się uda...
Dobrej nocy laski!