reklama

Staraczki ze stażem ponad rok

Biorę bromergon, metforminę, witaminę D3, spironol i dexametazon.

Czyli bierzemy podobnie tylko ja brałam bromergon przez pół roku a teraz jak lekarz nowy znów mi go przepisał to miałam po nim straszne skutki uboczne i biorę euthyrox czy coś takiego zamiennik, witaminę D3 (dwa razy dziennie ) także metformax na insulinoodpornosc plus jeszcze mam hashimoto wiec letrox rano i pakiet witamin w jednym selen, cyk, biotynę (także dwie dziennie ) i od trzech cykli duphaston od 16-25 dc.
 
reklama
Hey witam [emoji8] rzeczywiście nie ciekawa sytuacja.... a wiadomo czemu pierwsza ciąża obumarł ? Współczuje bardzo !! Trzymam kciuki za kolejna szczesliwa ciąża [emoji813]️
Nie wiadomo dlaczego. Poszłam na usg i dzidzia nie żyła. Z "problemów" mam: insulinooporność, podwyższony 17 ohprogesteron w pierwszej fazie cyklu, prolaktynę po obciążeniu za wysoką i tyle. Reszta narazie okej. Nasienie mąż badał: nie jest złe. Były grzyby i byliśmy leczeni antybiotykami. Teraz czekamy na wynik badania nasienia po lekach. Jajniki czyste, usg narządu rodnego w porządku. Przeciwciała antyplemnikowe ujemne, przeciwłożyskowe ujemne, przeciw antygenom jajnika ujemne. Konfliktu serologicznego z mężem nie mamy.
 
Czyli bierzemy podobnie tylko ja brałam bromergon przez pół roku a teraz jak lekarz nowy znów mi go przepisał to miałam po nim straszne skutki uboczne i biorę euthyrox czy coś takiego zamiennik, witaminę D3 (dwa razy dziennie ) także metformax na insulinoodpornosc plus jeszcze mam hashimoto wiec letrox rano i pakiet witamin w jednym selen, cyk, biotynę (także dwie dziennie ) i od trzech cykli duphaston od 16-25 dc.
Też miałam luteinę - brałam przez 3 cykle na podregulowanie okresu. Teraz cykl bez luteiny, ale w tym cyklu się nie staraliśmy. D3 też biorę. Miałam niedobór, a teraz mam w normie, bo powtarzałam badanie. I mi zmniejszyła dawkę na 2000 j.m. Miałam testosteron wysoki, ale spadł pięknie po dexametazonie. Witaminki też łykam grzecznie.
 
Nie wiadomo dlaczego. Poszłam na usg i dzidzia nie żyła. Z "problemów" mam: insulinooporność, podwyższony 17 ohprogesteron w pierwszej fazie cyklu, prolaktynę po obciążeniu za wysoką i tyle. Reszta narazie okej. Nasienie mąż badał: nie jest złe. Były grzyby i byliśmy leczeni antybiotykami. Teraz czekamy na wynik badania nasienia po lekach. Jajniki czyste, usg narządu rodnego w porządku. Przeciwciała antyplemnikowe ujemne, przeciwłożyskowe ujemne, przeciw antygenom jajnika ujemne. Konfliktu serologicznego z mężem nie mamy.

A z tarczyca mimo insulinoodpornosc wszystko okej ? Bo mi tsh wyszło okej a dopiero anty tpo i anty tpg i na usg wyszło ze hashimoto :/ kurczę to straszne mieliście przeżycie [emoji17] dzielna jesteś ! Głowa do góry trzeba walczyć dalej i szukać przyczyny a raczej skutku aby w końcu się udało szczęśliwie
 
A z tarczyca mimo insulinoodpornosc wszystko okej ? Bo mi tsh wyszło okej a dopiero anty tpo i anty tpg i na usg wyszło ze hashimoto :/ kurczę to straszne mieliście przeżycie [emoji17] dzielna jesteś ! Głowa do góry trzeba walczyć dalej i szukać przyczyny a raczej skutku aby w końcu się udało szczęśliwie
Tarczyca w porządku. Usg tarczycy też miałam - wszystko pięknie ładnie. Swoje przeżyłam.
 
reklama
Hej! To i ja dołączę :))) mnie to pewnie kojarzycie z wszystkich 3 tematów :p mi leci 15 cs ;-) staramy sie od pazdziernika 2017 i jeszcze nie wiadomo co jest przyczyną naszych problemow. Mąż wszystko w normie. U mnie w tym cyklu monitoring, zmienilam gin-poprzednia nie umiala nam zbytnio pomoc-, nowy lekarz stwierdzil ze wszystko idealnie, co prawda mam 2 polipy i okaze sie potem czy czasem one nie przeszkadzają ; ja taka optymistyczna jak moj nowy gin nie jestem bo w koncu 14 cykli za mna i nic ...
Jak sie nie uda to w następnym cyklu znow monitoring jajnika nr 2. A potem pewnie drożność...
Ja Cie kojarzę hahah;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry