reklama

Staraczki ze stażem ponad rok

Cześć, dziewczyny to i ja przyłącze się, jeśli pozwolicie.
Właśnie kończę 13cs, jestem już mama i w poprzednie ciąże zachodziłam bez problemu, bez liczenia, mierzenia i sprawdzania, a teraz no cóż [emoji17]
Mam 38 lat, niskie amh, poza tym super, dwa tygodnie temu miałam laparo i chromotubacje, wiec jajowody drożne, zrostów brak, endometriozy tez.
Mąż wyniki ma super!
Trzymam za Was kciuki i oby ten rok był naszym rokiem! [emoji1307][emoji1320]

Hey [emoji8] tez Cię pamietam :) dokładnie oby ten rok nowy wniósł coś nowego do naszego życia :) również trzymam mocno kciuki za was. A jakieś plan działania macie obrany przez lekarza ?
 
reklama
Hej ja tez 35 lat i od dwoch lat sie staram,martwi mnie moj wiek i nie wiem czy psychicznie dam rade wkolko walkowac temat ciazy w mojej glowie,chcialabym przez miesiac o tym nie myslec ale juz to sie jakos zakodowalo mi w glowie:(

Doskonale Cię rozumiem, ja co chwile myśle ze już nie myśle a za chwile okazuje się, ze jednak myśle. Co cykl przed owu przysięgam sobie na Boga, ze nie będę sobie tym razem wmawiać ciąży, ale po owu zaczyna się wścieklizna macicy i miliony objawów [emoji23] mnie to się już nieraz wydaje, ze niepotrzebnie się łudzę, bo skoro po takim czasie nigdy nie pykło to pewnie już nigdy nie pyknie [emoji37] wiem, ze nie powinnysmy się poddawać, ale ileż można dążyć do celu?! :)
 
Pamietam Cię dobrze z 2016-2017 staraczek myślałam ze tylko ja tym dinozaurem zostałam :p cieszę się ze jesteś chodź w sumie dla Ciebie to nic fajnego... ważne ze walczycie i się nie podajecie ! My tez mieliśmy już w wakacje robić inseminacje ale jednak zmieniliśmy lekarza i zaczął nas badać dokładniej i wyszły akcje właśnie w tedy. Jesteśmy przed stymulacja jak ona się nie uda to w tym roku tez podchodzimy do inseminacji. Trzymam kciuki za kolejna !! Oby ten styczeń początek roku był nas łaskawszy ! [emoji8]

No, wyglada na to, ze wszystkie tu jesteśmy dinozaury ;) ja zaczynam kolejna stymulację z kolejnym cyklem :) jakby mi ktoś powiedział jakiś czas temu, ze będę sobie robić sama zastrzyki w brzuch to bym mu kazała się po głowie popukać i rzekłabym, ze po moim trupie, a tu proszę... praktycznie na śpiocha już to robię :) jednak co nas nie zabije to faktycznie nas wzmocni, Aha No i teraz wspieram się tez akupunktura, bo podobno wpływa pozytywnie na takie problemy i są to naukowe fakty, a nie jakieś bajki wyssane z palca :)
 
Pamietam Cię dobrze z 2016-2017 staraczek myślałam ze tylko ja tym dinozaurem zostałam :p cieszę się ze jesteś chodź w sumie dla Ciebie to nic fajnego... ważne ze walczycie i się nie podajecie ! My tez mieliśmy już w wakacje robić inseminacje ale jednak zmieniliśmy lekarza i zaczął nas badać dokładniej i wyszły akcje właśnie w tedy. Jesteśmy przed stymulacja jak ona się nie uda to w tym roku tez podchodzimy do inseminacji. Trzymam kciuki za kolejna !! Oby ten styczeń początek roku był nas łaskawszy ! [emoji8]
Kochana ja Ci zazdroszcze ze masz opcje stymulacji,clo(dobrze pamietam z innego watku?)monitornik i ten cholerny zastrzyk ktorego ja tu nie moge dostac...mi po clo ladnie rosly pecherzyki ale nie wiem czy pekaja,bylam na jednym odplatnym skanie zeby zobaczyc czy clo dziala,ale co z tego ze 3 mce i dupa.teraz juz nic nie bede brala,zdaje sie na nature...mam pcos i mysle ze insulinoodpornosc i zaczelam sie odchudzac,bo endrokrynolog zasugerowal ze to moze pomoc.wiec kto mi pomoze jak nie ja sobie...moja kumpela ma pcos i mowi ze tez z 2 lata bez zabezpieczenia,a jak schudla i zaczela cwiczyc to zaszla.
 
No, wyglada na to, ze wszystkie tu jesteśmy dinozaury ;) ja zaczynam kolejna stymulację z kolejnym cyklem :) jakby mi ktoś powiedział jakiś czas temu, ze będę sobie robić sama zastrzyki w brzuch to bym mu kazała się po głowie popukać i rzekłabym, ze po moim trupie, a tu proszę... praktycznie na śpiocha już to robię :) jednak co nas nie zabije to faktycznie nas wzmocni, Aha No i teraz wspieram się tez akupunktura, bo podobno wpływa pozytywnie na takie problemy i są to naukowe fakty, a nie jakieś bajki wyssane z palca :)

Ooo a opowiesz mi jak w ogóle przebiega stymulacja ? Bo my zaczynamy od styczni i z miła chęcią posłucham co mnie czeka :p
 
Kochana ja Ci zazdroszcze ze masz opcje stymulacji,clo(dobrze pamietam z innego watku?)monitornik i ten cholerny zastrzyk ktorego ja tu nie moge dostac...mi po clo ladnie rosly pecherzyki ale nie wiem czy pekaja,bylam na jednym odplatnym skanie zeby zobaczyc czy clo dziala,ale co z tego ze 3 mce i dupa.teraz juz nic nie bede brala,zdaje sie na nature...mam pcos i mysle ze insulinoodpornosc i zaczelam sie odchudzac,bo endrokrynolog zasugerowal ze to moze pomoc.wiec kto mi pomoze jak nie ja sobie...moja kumpela ma pcos i mowi ze tez z 2 lata bez zabezpieczenia,a jak schudla i zaczela cwiczyc to zaszla.

Tak tak zaczynamy właśnie od styczni stymulację. Kurczę przefikane właśnie masz ze nie możecie tego monitorować a nie da rady nawet jakoś zapłacić czy coś dodatkowo? Bądź zjechać do Polski na jakiś czas ? Nie masz szans ? :(
 
Doskonale Cię rozumiem, ja co chwile myśle ze już nie myśle a za chwile okazuje się, ze jednak myśle. Co cykl przed owu przysięgam sobie na Boga, ze nie będę sobie tym razem wmawiać ciąży, ale po owu zaczyna się wścieklizna macicy i miliony objawów [emoji23] mnie to się już nieraz wydaje, ze niepotrzebnie się łudzę, bo skoro po takim czasie nigdy nie pykło to pewnie już nigdy nie pyknie [emoji37] wiem, ze nie powinnysmy się poddawać, ale ileż można dążyć do celu?! :)

Dokładnie... ile można :/ tez mam to samo do owu oaza spokoju a przed @ wszytskie możliwe objawy jeszcze wymiotów tylko nie miałam [emoji23] ale co zrobić zawsze to samo. Teraz mam termin na 4 stycznia i tez już się zaczynaja urojenia ale jestem chora i biorę antybiotyk wiec troszkę mniejsze mam nadzieje niż zawsze ale jednak jakieś są [emoji23]
 
Doskonale Cię rozumiem, ja co chwile myśle ze już nie myśle a za chwile okazuje się, ze jednak myśle. Co cykl przed owu przysięgam sobie na Boga, ze nie będę sobie tym razem wmawiać ciąży, ale po owu zaczyna się wścieklizna macicy i miliony objawów [emoji23] mnie to się już nieraz wydaje, ze niepotrzebnie się łudzę, bo skoro po takim czasie nigdy nie pykło to pewnie już nigdy nie pyknie [emoji37] wiem, ze nie powinnysmy się poddawać, ale ileż można dążyć do celu?! :)
Tak tak tak!ja tez mysle po cholere sie ludzic ze skoro nie pyklo tak dlugo to co sie musi wydarzyc zeby pyklo,a pewnie i tak nie pyknie.moze 2019 bedzie rokiem pykania.seksic sie i tak bede moze cos jakos przypadkiem,czyta sie o takich cudach.
 
reklama
No, wyglada na to, ze wszystkie tu jesteśmy dinozaury ;) ja zaczynam kolejna stymulację z kolejnym cyklem :) jakby mi ktoś powiedział jakiś czas temu, ze będę sobie robić sama zastrzyki w brzuch to bym mu kazała się po głowie popukać i rzekłabym, ze po moim trupie, a tu proszę... praktycznie na śpiocha już to robię :) jednak co nas nie zabije to faktycznie nas wzmocni, Aha No i teraz wspieram się tez akupunktura, bo podobno wpływa pozytywnie na takie problemy i są to naukowe fakty, a nie jakieś bajki wyssane z palca :)
Jakie zastrzyki?powiedz cos wiecej?moze moge sobie kupic w Pl i w Uk robic?ja mysle o tym co sie bierze zastrzyk przy clo stymulacji,czy ty o tym mowisz?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry