Powiem tak, zluzuj. Wiem, że to trudne, ale pomyśl tak, starasz się dopiero kilka cykli, masz czas, fasolki nie pospieszysz, daj sobie np 6 miesięcy starań bez nakręcania się. Jesne ze chcesz, ale spokojnie, swiat sie nie kończy. Wtedy Twój organizm rozluźni się i masz większa szansę na 2 kreseczki. My kobiety nie lubimy przymusu, wiec nasze organizmy tez się buntują. Kiedy psychika krzyczy "ja chcę już!" a potem "nie!!!! to nie sprawiedliwe, ja chcę!!!!" to one złosliwie nie zafasolkowywują nawet jak są gotowe. No a jak podejdziesz na luzaka to one chętnie ;-). Nie mówiąc już, ze ja bym poczekała do terminu @ i jak nie przyjdzie to poszła na betę. A przy Janku miałam 2 kreseczki dopiero tydzień po planowanej @.