reklama

Starania 2019!

reklama
Przykro mi, ale podziwiam pozytywne nastawienie. Dzielna z Ciebie dziewczyna :) U mnie dalej ani widu ani słychu @. Dziś dopiero 3 dzień po terminie. Temp. wzrosła od rana do 37.5, ale nie czuję żebym miała gorączkę, a zawsze przy przeziębieniu odczuwam bóle kostno-stawowe, gdy termometr wskaże 37.5. Sama już nie wiem co myśleć. Piersi bolą delikatnie, ale w zeszłym miesiącu przed @ też bolały, więc to żaden znak.

Zaczynam się zastanawiać czy ja dobrze zrozumiałam lekarza na ostatnim USG, bo na początku po badaniu zaczął mówić coś o porodzie naturalnym, ale lekarz jest obcokrajowcem więc nie bardzo zrozumiałam o co mu chodziło. Później stwierdził, że mam małą torbiel na jajniku i kontrola za miesiąc. Może to nie torbiel? Ale to chybq niemożliwe.

Tak czy siak, czy @ może nie przyjść mimo brania progesteronu 18-27 dc?

Witam w klubie, u mnie tez 3 dni po terminie i @ dalej ni widu ni słychu. Dwa testy zrobione, wyszły negatywne, wiec obawiam się, ze czekam na okres. Chociaż wiadomo, ze nadzieja umiera ostatnia :D
 
Tez potwierdzam.
Przed dieta poroniłam, dwa lata się starałam
o ciąże dopóki nie schudłam [emoji3][emoji1317]
No właśnie, piszecie o schudnięciu. Dlatego napisałam, że jeżeli wszystko jest w normie i normalnie się odżywia, to dieta nie ma większego wpływu i nie ma co wariować. Co innego jak ma się za duże BMI albo złe wyniki badań krwi. Jak ktoś ma prawidłową wagę i badania i czuje się dobrze, to po co przechodzić na dietę :) Wychodzę z założenia, że organizm sam pokazuje nam czego potrzebuje i jak mam ochotę na czekoladę to ją jem, a jak mam ochotę na makaron z pesto to też jem mimo że tuczący :D
 
Witam w klubie, u mnie tez 3 dni po terminie i @ dalej ni widu ni słychu. Dwa testy zrobione, wyszły negatywne, wiec obawiam się, ze czekam na okres. Chociaż wiadomo, ze nadzieja umiera ostatnia :D
U mnie też dwa testy negatywne;( 5dni po terminie zaczyna się plamienie..ale jakiś dziwny ten cykl..
U mnie zaczęły się bóle przedmiesiączkowe więc pewnie w nocy przyjdzie @ :(
 
reklama
No właśnie, piszecie o schudnięciu. Dlatego napisałam, że jeżeli wszystko jest w normie i normalnie się odżywia, to dieta nie ma większego wpływu i nie ma co wariować. Co innego jak ma się za duże BMI albo złe wyniki badań krwi. Jak ktoś ma prawidłową wagę i badania i czuje się dobrze, to po co przechodzić na dietę :) Wychodzę z założenia, że organizm sam pokazuje nam czego potrzebuje i jak mam ochotę na czekoladę to ją jem, a jak mam ochotę na makaron z pesto to też jem mimo że tuczący :D
No no, może faktycznie nie sprecyzowałam co się kryje pod słowem dieta, a to zazwyczaj kojarzy się z katowaniem. Ja ważę 50 kg przy 168, więc nadwaga mi nie grozi. Nie chodziło mi o redukcję wagi tylko o wprowadzenie zdrowych nawyków, bo jadam mało i nieregularnie [emoji849] i w żadnym wypadku nie chcę się ograniczać tylko po prostu jeść lepiej [emoji6]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry