reklama

Starania od jesieni 2013

  • Starter tematu Starter tematu kobietka22
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ritta w takim razie naprawdę podziwiam...:)karolaq8- jak się dzisiaj czujesz???oswojona z mysla zostania mamusia??:):)inis- to będzie twoje pierwsze maleństwo? czy już masz jakas kruszynke w domku??:)
 
reklama
Ritta - czyli toksoplazmoza i różyczka. Wiem, że różyczkę miałam jak byłam mała ale zrobienie badań nie zaszkodzi. Ja jestem zwolenniczką profilaktyki szeroko rozumianej, więc na pewno się dowiem co, jak i gdzie :) Chociaż tak jak mówisz, zakładam że jestem zdrowa, regularnie robię podstawowe badania (krew, mocz, płuca itd). Do gina rzeczywiście muszę się wybrać, chociaż wizytę dostanę pewnie dopiero na grudzień :|
anastazi - mówiąc szczerze pocieszyłaś mnie, że statystyczna kobieta (haha - sama?) stara się pół roku. Naprawdę myślałam, że to jest tak szybko, raz i do celu ;) Ciekawe od czego to zależy... W ostatnim cyklu brałam antybiotyki i tak to sobie tłumaczę :-D
Cytologię miałam robioną chyba w kwietniu.

Powiedzcie mi jaki kwas foliowy polecacie? Popytam oczywiście ginka ale jestem ciekawa Waszych opinii :)
 
Ja biorę Folik ale myślę, że to nie ma większego znaczenia jaki, bo mają podobny skład.

Wycinek z jakiegoś artykułu:
"... co druga para w Polsce potrzebuje przynajmniej sześciu miesięcy, by doszło do zapłodnienia. Nawet u młodego, zdrowego małżeństwa szansa na poczęcie w płodne dni jest zaledwie 25 procentowa. Tylko niewielkiemu odsetkowi udaje się w pierwszym cyklu. Inni muszą czekać kilka miesięcy, czasem dłużej"

Także dziewczyny, uzbrajamy się w cierpliwość :-)

Jeszcze jeden link :)
Ile czasu potrzeba, żeby zajść w ciążę? Mydiet.pl
 
:) inis no tak wyczytałam w jakims artykule:) ale to jest statystyka:) ja w tamtym miesiącu tez brałam antybiotyk...w turcji trochę mnie zawiało i nabawiłam się zapalenia ucha:/ to jest straszny bol...no i dwa dni z wakacji obcięte...:/
 
anastazi - będzie pierwsze... sama myśl o tym mnie trochę przeraża, mówiąc szczerze. Największa jest obawa przed nieznanym.
Ritta - dziękuję za link, właśnie czegoś takiego mi brakowało! Konkretnych statystyk, szukałam tego ale mi nie wychodziło, trafiałam na fora gdzie staraczki wypowiadały się 'w którym cyklu się udało'. Super :) No i ten tekst, że ok. 90% par zachodzi w sposób naturalny - podnosi na duchu.

Zastanawiam się, czy jest coś w chwili obecnej czego należy pilnować? Posiadam sporą wiedzę na temat wpływu na zapłodnienie/ciążę różnych substancji, używek ale bardzo mało wiem o rzeczach 'codziennych' - ostatnio dowiedziałam się, że fluor szkodzi :no: Podobnie niektóre ziółka... Prawda to czy nie dajmy się zwariować? :)
 
inis - myślę, że obawy ma każdy, to naturalne. Dziecko bardzo zmienia życie. Ja, mimo że to drugie, też je mam :)

Ja staram się podchodzić do tematu "nie dajmy się zwariować" :) Żyje normalnie jak dotychczas, planuje wyjazd na narty w ferie choć nie wiem czy będę w ciąży czy nie. Piję normalnie alkohol, choć przeszłam na delikatniejsze trunki :) drineczki, czerwone winko. Jak okaże się że zaszłam zrezygnuje z akloholu, kawy i serków pleśniowych, które uwielbiam :(

Muszę dziś zapytać lekarza jak to jest z aktywnością fizyczną podczas staranek i ciąży. Kilka razy w tygodniu chodzę na zajęcia fitness i basen. Nie chciałabym z tego rezygnować i mam nadzieję że w ciąży też pozwoli mi troszkę ćwiczyć.
 
inis to tak jak ja:):) również staramy się o pierwsze dzieciatko...przynajmniej moje...bo maz ma z poprzedniego malzenstwa ale za długo razem nie mieszkali bo była zona poszla w tango z innym jak maly miał roczek... MYsle ze nie dajmy się zwariować...ja chodze na aerobic, zumbe i poki co nie mam zamiaru z tego rezygnować...jak będę w ciąży to będę ograniczać ...teraz to wychodzi tylko na zdrowie...fluor rzeczywiście szkodzi płodowi ale teraz nie masz się czym martwic...jeszcze:) najważniejsze to zajść w ciaze:):)a potem będziemy martwic się o reszte:):):):):)inis wszystko będzie dobrze:):):)tymbardziej trzymam za ciebie &&& bo obie będziemy raczkować w macierzyństwie:)
 
witajcie dziewczynki jak mija dzionek ????

inis- podaj datę spodziewanej @ to wpiszemy Ciebie na listę staraczek ;)
z badań ja robiłam toksoplazmozę obie klasy, cytomegalię obie klasy, cukier badałam, morfologia, cholesterol (ale to mi endokrynolog zlecił ) robiłam też wymazy na ureoplasmę, mykoplasmę, chlamydię i hpv ,ale ja robiłam te wymazy bo poroniłam pierwszą ciążę , miałam wtedy silne bóle brzucha i gorączkę więc ginekolog radził sprawdzić czy nie ma tych patogenów no i miałam ureoplasmę wyleczyłam , potem przyjmowałam szczepionki doustne na to coś.
co do witamin to ja biorę kwas foliowy, magnez + b6 , jod (niedoczynność tarczycy ) no i teraz kupiłam sobie taki musujący napój z witaminą D3 lekarz ginekolog radził mi dostarczać do organizmu właśnie tę witaminę D3 i nigdzie nie mogłam znaleźć jedynie bywała w tranie,ale tran ma też witaminę A ,a ona jest w ciąży raczej niewskazana.
No i co oczywiście trzymam za Ciebie mocno kciuki jak i za resztę staraczek rzecz jasna, no i mój lekarz powiedział ,że jeśli się przez pół roku nie uda to mam przyjść i zbadamy hormony, to jest mój pierwszy cykl starań:)
 
reklama
Witaj kobietka22.
U mnie mozolny dzień w pracy. Ale o 18.30 wizyta u ginka i już odliczam czas.

Sporo miałaś tych badań ale Twoja sytuacja jest specyficzna.
Ciekawe co piszesz z tą witaminą D. Najlepsze jest to, że moja siostra, która również stara się o dziecko ma sarkoidozę i bezwzględny zakaz przyjmowania witaminy D w jakiejkolwiek formie ponieważ to sprzyja rozwojowi tej choroby. Nawet opalać jej się w ogóle nie wolno.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry