reklama

Starania od jesieni 2013

  • Starter tematu Starter tematu kobietka22
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
ritta ja miałam tak beznadziejna promotorke ze więcej latałam o zmiane jej....niż skupiałam się na pracy......tak się jedza na mnie uwziela ze wogole nie odpisywala nawet na meile....a jak poszlam na skarge do dziekana to się wszystkiego wyparla...ona potrafila mi powiedzieć na seminarium ze jak mysle ze cokolwiek u niej zalicze to się grubo myle......wiec zaczelam zbierac wszystkie potwierdzenia wysylanych meili...ludzi ktorrzy słyszeli moje rozmowy z nia itd......miałam 2 komisje o zmiane jej....kazda z komisji trwala ponad godzine czasu...z dziekanem, prodziekanem, promotorka i moja opiekunka grupy plus oczywiście świadkowie którzy potwierdzali moja wersje a nie jej...czułam się jak w jakims sadzie.....wkoncu sprawa stanela na tym ze dziekan powiedział ze ma dość tego i ze zgadza się na zmiane pod warunkiem ze to on będzie kontrolowal moja prace.....i tak po zmianie promotora wystarczyl mi miesiąc na napisanie całej pracy plus obrona....a przy tej babie przez poltora roku nie miałam nawet planu zaakceptowanego.......


stad moje podejście negatywne do pracy mgr.......ale się rozpisałam hihi.........




blue......ja gdybym wizyte u gina miała w inny dzień niż piątek to tez wszystko na miejscu bym miała zrobione....a tak to w weekendy nie robia zadnych analiz wiec do poniedz. moje probki by nie wytrzymaly.......swoja droga jak szlam się zarejestrować i powiedziałam ze jestem w ciąży to te baby same powinny pomyslec o tym logicznie i dac mi wizyte w tygodniu a nie....i tak wyszlo ze musze trochę polatac po lekarzach......bo ja nie miałam o tym pojęcia a baby w przychodni sa bezmyślne:):):)
 
reklama
blue......ja gdybym wizyte u gina miała w inny dzień niż piątek to tez wszystko na miejscu bym miała zrobione....a tak to w weekendy nie robia zadnych analiz wiec do poniedz. moje probki by nie wytrzymaly.......swoja droga jak szlam się zarejestrować i powiedziałam ze jestem w ciąży to te baby same powinny pomyslec o tym logicznie i dac mi wizyte w tygodniu a nie....i tak wyszlo ze musze trochę polatac po lekarzach......bo ja nie miałam o tym pojęcia a baby w przychodni sa bezmyślne:):):)

I tak się zdarza tu. Ale w sumie w dzielnicy w której mieszkam i mam pare minut do przychodni to opinie mają super. Nawet jak w piątek się idzie i robi badania to wszystko odrazu robią, aby nie narażać człowieka na powtórkę z rozrywki.. Ale tak jak mówisz tu często gęsto tez zamiast myślec to oni maja czas na wszystko.. Plus podchodzą do wszystkiego "bez stresu" a potem jak odchodzisz to odwracają sie i do ściany wybuchają, a potem idą na zwolnienie bo są przepracowani. :):D
 
Witajcie Dziewczyny ja dzis w koncu pospalam:-)
Iwonka przykro mi ze @ przyszla ale nastepnym razem sie uda :tak: A co do operacji Synka to trzymam kciuki bardzo mocno i jestem pewna ze wszystko bedzie dobrze.Glowa do gory
Katka zdrowka dla Coreczki
 
Ritta - rozmowa o pracę się na razie nie odbyła. Najpierw mi termin nie pasował a potem (czyli do teraz) czekam na telefon w sprawie terminu. Zadzwonią :) A póki mam czas to piszę pracę, żeby potem nie narzekać ;)

Blue - dokładnie, mamie wyszedł ten dywan :) Będę sama przesuwać meble jutro lub w piątek, aż jestem ciekawa co mi z tego ustawienia nowego wyjdzie :-D
Dzisiaj czekają mnie sklepy i kawa ze znajomym :)
 
Inis i to jest pozytywne nastawienie do sprawy. :) chętnie tez bym wyszła na "kawkę" (w moim przypadku herbatka albo gorąca czekolada), ale z tutejszymi marudami nie da rady, bo ciągle coś i ciągle zawsze odwieczny problem, a tak szczerze to nie mam na to chęci, wysłuchiwać ciagle ich niezadowolenia z życia no i wtedy to wolę sobie iść na spacer sama i w domku na spokojnie sobie posiedzieć. A w PL sobie odbije z moimi/naszymi znajomymi i napewno będziemy korzystać ze spotkań, bo nie ma to jak w miłym gronie spędzać czas. ;)

To krzyżuje paluszki, aby efekt był zadowalający.. I pamiętaj nie przeforsuj się. :)
 
Ostatnia edycja:
Blue - spokojnie, uważam na siebie bo mnie zawsze wszędzie pełno i tym samym mam skłonność do dziwnych wypadków :-D Na razie będę korzystać z szaleństwa, bo od grudnia nie będę mogła (zamierzam być sierpniówką i nikt mnie nie przekona, że nie) :-D
 
reklama
Dziewczyny pomozcie mi bo zaczynam sie zalamywac...z rana moj napisal mi smsa ze myslal jak uspie malego to oprzyjde na male conieco...a ja kladac sie wiedzialam ze zrobie mu na zlosc i nie zamierzalam przychodzic tylko isc spac z malym i tak tez zrobilam...po tym smsie odpisalam i znowu wypominanie...powiedzcie czy ja duzo wymagam od niego seby mi pomigl wyreczyl czy cos w tym stylu..rybka zdechla mial wyciagnac no i oczywiacie tego nawet nie zrobil...narobil sie pare naczyn wlozyl do zmywarki...wykapal malego bo ja z mama w tym czasie gadalam i juz tekst ze on wykapal wstaje do malego w nocy a ja to ku....wa robot:( mam doac wyc mi sie chce nie potrafie sie przelamac:( zeby chociaz jakis krok normalny zrobil...jego zdaniem robi przytulil mnie przez dwa popoludnia tez chyba wysilek dla niego:( a ja nie tylko tego chce...choc powiedzialam mu o co chodzi jakos sytuacja sie nie poprawia:(
Zanim zaszlam w ciaze bylo super:(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry