reklama

Starania od jesieni 2013

  • Starter tematu Starter tematu kobietka22
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
o LOL dziewczyny padam na twarz, Umyłam lodówkę... Jeszcze zostało tylko pozamiatać sierść psa z grubsza, poodkurzać i umyć podłogi...
A listy na zakupy dalej nie zrobiłam...:wściekła/y: za tą lodówkę się wzięłam...i zapomniałam... A tak mi się spać chcę że chyba jak m wróci z pracy to wyśle go na zakupy a sama położę się spać...
 
reklama
Czesc dziewczyny.

Kobietka fajnie ze sie odezwalas. Kuruj sie, ciepla herbatka, kocyk i lozeczko ;)

Ja dzis juz bylam na swiatecznym przedstawieniu corki ze szkoly j.angielskiego. Zrobilam tez deser na dzisiejsza impreze i chwila przerwy przy kawce. Co u was ?
 
Czesc dziewczyny.

Kobietka fajnie ze sie odezwalas. Kuruj sie, ciepla herbatka, kocyk i lozeczko ;)

Ja dzis juz bylam na swiatecznym przedstawieniu corki ze szkoly j.angielskiego. Zrobilam tez deser na dzisiejsza impreze i chwila przerwy przy kawce. Co u was ?


A u mnie wekkend tak pięknie się zapowiadał bo mieliśmy wkoncu we dwójkę gdzieś pojechac... i szlag trafił wszystko.
Auto mechanik miał zrobic na wczoraj, wczoraj dzwonił że nie zdązy go złozyc bedzie na dzis, a dziś mąz wrócił z pracy ja już gotowa zeby jechać na zakupy i pytam gdzie auto a on Będzie na poniedziałek... nic się nie odezwałam i nie mam zamiaru żeby nie było potem że szukam na siłe kłótni, ale dziewczyny jak mam się nie wściekac? Lodówka pusta a do miasta mam 8 km? chyba sobie na hulajnodze pojadę:wściekła/y:

Najlepsze jest to że w poniedziałek powinnam iść do pracy po 1 nie będę miała czym pojechać ale i tak bym nie pojechała bo z małą będzie trzeba do lekarza jechać bo kaszle strasznie ale nie pojadę do lekarza bo nie ma samochodu będzie dopiero po 15 a moja pani doktor przyjmuje od 8 do 12;/ i nie denerwować się??

Mąż wrócił z pracy i położył się spać...:wściekła/y: a w du**e to mam, obiadu nie ma dziś bo nie ma nic w lodówce, kolacji też raczej nie zje bo nie będzie z czego zrobić...;/ mówił ze weźmiemy auto od rodziców żeby pojechać na zakupy a poszedł sobie spać... ;/ no idiota normalnie nic innego nie przychodzi mi na język.
Raz też tylko w drugą stronę miał wziąśc w poniedziałek, potem we wtorek itd. a skonczyło się na tym ze wziął w niedziele... debilstwo a mój mąż jak gdyby nic się nie stało...
 
My już po obiadku, mój poszedł się zdrzemnąć, więc mam chwilę przy kompie:))

Ale jakoś brak weny na pisanie:dry:

Byłam na zakupach i w końcu udało mi się kupić kurtkę(chodziłam z dobre dwa tygodnie i nic mi się nie podobało, bo miałam taką uszytą w głowie i szukałam czegoś podobnego do mojego wymysłu i wreszcie się udało znaleźć):-D


Kobietka
dużo zdrówka, kuruj się i odpoczywaj:tak:

Iwonka Twój wykres to w ogóle jakiś kosmiczny w tym cyklu, co do śluzu się nie wypowiem, bo pustka w głowie:zawstydzona/y:

Katka ehh.. nie lubię takiego nieprofesjonalizmu, że ktoś się umawia na dany dzień, a potem wciąż to odwleka:/ Przecież to nie lato, że można się gdzieś nawet przespacerować dalej do sklepu:szok: Co do Twojego Męża, to może jak się obudzi i zobaczy, że nie ma obiadu to szybko poleci pożyczyć auto:P
 
Bubbles tez czesto tak mam. Wymysle sobie cos a pozniej chodze po sklepach i szukam, szukam i szukam :D
Ostatnio planowalam kupic buty. Problem w tym ze nie mam pojecia jakie i tak laze po tych sklepach i wracam z niczym.

Katka moze mezus jak wstanie to sie ogarnie. Tez szlag by mnie trafil.

Nie wiem w co sie dzis ubrac. Niby to taka impreza bez okazji, koledzy z pracy m. i moja siosta ze szwagrem ale chyba sie troche odwale ;) A co, niech zobacza jaka m. ma fajna ex zone :D
 
reklama
No jakos mi dziala na razie laptop, odpukac ,
katka moj szwagier dal do naprawy auto bo mu sie akumulatory rozladowywaly bardzo szybko i auto stoi w naprawie 1,5 miesiaca juz i nie wiadomo co to :szok: ,na szczescie maja drugie auto ,ktorym siorka jezdzi do pracy , ja mimo ,ze mieszkam w miescie to nauczylam sie jednej rzeczy od szwagierki ,ktora tez ma kawal drogi do miasta, jak robimy zakupy to kupuje duzo wedliny, takiej w paczkach w plasterkach , duzo mrozonek warzywnych i mam zawsze w zamrazalniku pozamrazane wedliny, chleb, mieso, ryby i mrozonki i ich praktycznie nie ruszam ,tak na czarna godzine mam jakby co , szwagierka musi tak robic bo ich jest piecioro w domu ,a do miasta daleko , jej maz tylko w weekendy przyjezdza, latem to ona jezdzi rowerem do miasta ,a zima juz gorzej , wiec mrozi co sie da tylko mrozic, a prawka nie ma wiec jest uziemiona.
Ja tez bym byla wsciekla na Twoim miejscu ,no bo obiadu z niczego nie zrobisz przeciez ,a on sobie spi no ladne podejscie nie powiem...:no:

ja nadal w wyrku , a maz czysci akwarium na swieta jak co roku , juz jestesmy po obiadku i powiem Wam ,ze dzis czuje sie jakby lepiej mam nadzieje ,ze wyzdrowieje niedlugo.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry