Hej dziewczyny, dopiero zaczynam powoli Was nadrabiać. W weekend przeglądałam pobieżnie co pisałyście, bo jestem od Was uzależniona, przyznaję bez bicia.
Mój weekend był szalony, czuję się tragicznie. Sporo czasu spędziłam w poczekalni na pogotowiu dentystycznym, ósemki dają o sobie znać. Przed chwilą wzięłam trzecią dawkę antybiotyku a to nadal boli, chociaż już da się wytrzymać (mogę bez bólu przełykać ślinę, czekam na możliwość gryzienia pokarmów) :-) Dostałam leki i NIC przeciwbólowego więc się męczę, bo nie chciałam bez konsultacji żreć ketonalu - strasznie nie lubię ładować w siebie leków jak cukierków. Brr...
Zaraz doczytam resztę Waszych postów. Jak samopoczucie na początku tygodnia kochane? Na jakim etapie przygotowania do Świąt? U nas już choinka stoi (sztuczna) ale ozdoby i lampki na okna jeszcze w pudełkach. Kiedy przystrajacie mieszkanka?
Wiecie co Wam powiem na pocieszenie? A powiem Wam, że wątek nazywa się starania od jesieni, więc na dobrą sprawę od... września? Października? To są 3 miesiące tylko a zafasolkowanych jest już 13 dziewczyn od nas!

Narzucamy ekspresowe tempo

Zobaczycie, że niedługo lista będzie jeeeszczeeee większaaa
