reklama

Starania od wiosny/lata 2014

grubson u mnie tego typu tekstów nie będzie, bo jakoś już od zeszłego roku wszyscy nam przygadywali, że może przydałoby nam się jeszcze jedno dziecko :) Najgorsze dla mnie jest to gadanie o płci, jak chodziłam w ciąży z drugim synem, to mi żyć nie dawali. Cały czas wszyscy usilnie wmawiali mi, że musi być teraz córeczka do parki, nawet lekarka dwa razy potwierdziła, że dziewczynka. I tylko mój mąż od początku do końca twierdził, że będzie drugi chłopczyk, bo on chce mieć drugiego syna, no i urodził się drugi synuś :) Ale wtedy był dumny, bo on miał 7 braci i żaden nie ma syna, a on ma dwóch :) Ja się bardzo cieszę, że mam dwóch chłopców, jakoś tak lepiej się dogadują. Moja siostra ma córkę i młodszego syna i masakrę ma w domu. Jak to się mówi - walka płci :) Pożyjemy zobaczymy. Teraz najważniejsze, żeby się w pracy poukładało, żebym mogła szybciutko iść na L4 i żeby lekarz potwierdził zdrową ciążę.
 
reklama
Majdaczek podczytuje czasem czy u Was wszystko w porzadku.Skoro nie moge cieszyc sie swoim szczesciem to ciesze sie Waszym...u mnie...powiedzmy ze jakos leci do przodu.Poswiecilam sie nauce i pogodzilam z mysla ze nie wiem czy bedzie mi dane cieszyc sie z drugiego maluszka...
 
Majdaczek podczytuje czasem czy u Was wszystko w porzadku.Skoro nie moge cieszyc sie swoim szczesciem to ciesze sie Waszym...u mnie...powiedzmy ze jakos leci do przodu.Poswiecilam sie nauce i pogodzilam z mysla ze nie wiem czy bedzie mi dane cieszyc sie z drugiego maluszka...

Aschlee, będzie Ci dane ale może nie teraz ;) Staram się i sobie to wmawiać, że to że z miesiąca na miesiąc się nie udaje, to jest tylko znak, że to nie pora...że za miesiąc, za trzy..że może wtedy :)I zobaczysz i Ty,...jeszcze trochę minie i obie będziemy się cieszyć z wyniku testowania ;)
 
Aschlle my cały czas o Tobie tu pamiętamy i Ci kibicujemy. Może jak faktycznie nie będziesz tyle o tym myśleć, to w końcu Wam się uda. Na pewno. Ja Ci życzę z całego serca, żeby w końcu Ci się udało i, żebyś Ty też za niedługo mogła cieszyć się z II kreseczek. Będzie dobrze, musi być.

shawty dobrze myślisz. Takie nastawienie mi się podoba :) Mnie też wydawało się, że to musi być już, ale jak tak teraz sobie o tym wszystkim myślę, to cieszę się, że stało się to dopiero teraz, a nie tak jak chciałam kilka miesięcy temu. Tak miało być i już I Wy też nie długo będziecie szczęśliwe.

Ale mi się nic nie chce. Nie, no oprócz tego, że chce mi się spać
:) Chyba zasnę tu na siedząco. A tu jeszcze tyle godzin :(
 
Ostatnia edycja:
Witam, dziewczyny czasami nie mogę się juz trochę doczekać staranek, ale czasami martwię się i zastanawiam jak to będzie w ciąży i z drugim dzieckiem, bezrobotna jestem, a nie należę do "lekkoduchow", którzy mają podejście typu "jakoś to będzie".
 
Nom ja tez tak myslalam do pewnego mementu...teraz podchodze co ma byc to bedzie...nie kazdy moze miec to czego by chcial...

Oczywiście masz rację, ale ja uważam, że warto walczyć o swoje. Mnie tez czasem nachodzą gorsze dni..I w gruncie rzeczy dzisiaj rano marudziłam cholernie, bo jak przez 2 dni miałam cudowną temperaturę to dziś zanotowałam spadek na ziemię...:(
 
reklama
A no jakos sie podnosze po tym dolku...jak nie bede mogla byc mamusia po raz drugi to postawie na kariere zawodowa i bede pomagala ludziom...wazne ze jest jako takie zdrowie a reszta mam nadzieje przyjdzie z czasem
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry