Ja juz w domu, wypisalam sie w piatek. I tak wiekszosc lekarzy potwierdzala to, co sama wiedzialam, ze no spa, luteina i lezenie to jedyne co mi zostaje. Ordynator mnie chcial przetrzymac przez weekend zeby mi zrobic usg w poniedzialek -_- Na usg to ja sobie pojde w srode do lekarza.
Ogolnie bylo fajnie, lezalam na sali z 3 dziewczynami po poronieniu, 8, 10 i 14 tydzien.
Takze nawet jak jakims cudem utrzymam te ciaze, to do konca wrzesnia na pewno nie bede spac spokojnie i do wtedy tez nikt sie nie dowie o ciazy...