Dominika – oby badania się poprawiły.Ale z tym bagatlizowaniem to trochę Cię rozumiem, bo ja też w ostateczności już bym chciała leki w siebie pakować, najepiej byłoby począć naturalnie. Ale i tak koniec końców skończyło się na hormonach u mnie.
Aschlee – objawy to wiesz, 50% na @, a 50% na dwie kreseczki mogą być
Shawty – teraz chyba kolej na Was nie? :-)
Ja dziś byłam na wizycie nie było usg, mam mieć takie dokładniejsze 20 września. A co do badań – mam słabą morfologię co nie jest u mnie nowością, więc wyszukuję właśnie co jeść co ma dużo żelaza. Bo wiadomo – z tabletek tak się nie wchłania….
No i mam jakąś infekcję dróg moczowych i muszę brać Femisept uro i pić dużo jogurtów.
Lekarz mi proponował zwolnienie, ale powiedziałam, że jeszcze chcę trochę popracować. Tak myślę – do śniegów jak będzie bardzo zimno to będę siedzieć w domu.
A z toxo - mam nabytą odporność, więc git
